Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

O dziedzictwie kulturowym w Swołowie

Zakończyła się kolejna konferencja poświęcona dziedzictwu kulturowemu wsi. Tym razem spotkanie, zorganizowane wspólnie przez Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku i Fundację Wspomagania Wsi. adresowane było do mieszkańców województw pomorskiego i zachodniopomorskiego. Odbyło się w gościnnych progach Muzeum Kultury Ludowej w Swołowie, oddziału Muzeum Pomorza Środkowego.

-W dwudniowym wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele instytucji, które zawodowo zajmują się dziedzictwem kulturowym. Stąd obecność gości z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, służb konserwatorskich, przedstawicieli muzeów oraz urzędów marszałkowskich. Z drugiej strony mieliśmy ludzi pasjonujących się dziedzictwem, działających w rozlicznych stowarzyszeniach i grupach nieformalnych – mówi Krystian Połomski, koordynator przedsięwzięcia. – Spotkanie przedstawicieli obu środowisk jest zawsze budujące, dowodzą tego poprzednie konferencje. Myślę, że także w Swołowie udało nam się stworzyć forum do wymiany poglądów naukowców i ekspertów z praktykami.

Konferencję otworzyły Marzenna Mazur z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku oraz Justyna Duriasz-Bułhak z Fundacji Wspomagania Wsi, która zaprezentowała publikację „Rzecz o dziedzictwie na wsi”. W opracowaniu znalazło się również miejsce dla Swołowa. Opis tego muzeum tylko szczątkowo oddaje jego rzeczywisty klimat. Znaleźliśmy się w przepięknej, malowniczej wsi, gdzie udało się odrestaurować zagrodę bogatego bauera Albrechta. Po niej muzealnicy zabrali się za renowację kolejnych gospodarstw; proces ten zdaje się „pączkować” w całej miejscowości. Zachwyca fakt, że łączy się tu tradycję z nowoczesnością. W zabytkowych wnętrzach wykorzystano współczesne rozwiązania technologiczne, muzealne ekspozycje ogląda się przy wsparciu multimediów. Z drugiej strony mamy pełno zwierząt, są konie, gęsi, indyki. A pracujący tu ludzie nie są tylko kustoszami, ale i prawdziwymi gospodarzami tego miejsca. Opiekują się przychówkiem, wykonują też prace polowe. Szczegółowo o całym projekcie opowiedziała nam wspomniana Marzenna Mazur.

Inauguracyjny wykład wygłosił prof. Jan M. Piskorski z Uniwersytetu Szczecińskiego. Autor poczytnych publikacji przedstawił tysiącletnią historię Pomorza. Zwrócił uwagę na fakt, iż mamy obowiązek troszczyć się o zabytkową spuściznę nawet w przypadku, kiedy nie jest ona dziełem naszych przodków. Tak to w historii bywało, że czasem ktoś przychodził na ziemie opuszczone przez kogoś innego i zaprowadzał własny porządek. Jeżeli te miejsca są wartościowe, to koniecznie winniśmy się o nie zatroszczyć. Bez względu na ich pierwotną przynależność – powiedziała Marta Szymczyk z Fundacji Wspomagania Wsi.

Wykład o przemianach i ochronie krajobrazu kulturowego wsi pomorskiej przedstawiła dr inż. arch. Anna Górka z Politechniki Gdańskiej. Podkreśliła, że krajobraz wiejski to nie tylko budynek, ale także jego całe otoczenie. Powinniśmy myśleć o zachowaniu dziedzictwa nie tylko w kategoriach murów pruskich, kapliczek i kominów. Istotne będą tu walory, jakie stwarzają te obiekty umieszczone w naturalnym tle przyrodniczym.

- Dzięki tej krótkiej prelekcji dowiedzieliśmy się, że nie powinniśmy ślepo ufać cyrklowi i ekierce współczesnych projektantów. Geometrycznie skomponowane skwery, wybrukowane połacie wiejskich przestrzeni zbliżają nas raczej do miejskich aglomeracji.

W swej prezentacji Anna Górka wskazała, jakie błędy popełniamy przy organizacji takich miejsc – mówi Krystian Połomski.

Pani Maria Witek z Biura Dokumentacji Zabytków opowiedziała natomiast o „oswajaniu” dziedzictwa ryglowego. Jej wystąpienie pokazało szereg działań edukacyjnych adresowanych do różnych grup wiekowych. Prelegentka zaprezentowała także bardzo ciekawą publikację swego autorstwa pt. „Między słupem a ryglem”.

Kolejnym wydarzeniem podczas konferencji była debata na temat możliwości ochrony i zachowania architektury wsi pomorskiej. Poprowadzili ją wespół Dawid Gonciarz, kierownik Muzeum Kultury Ludowej Pomorza w Swołowie oraz Krystian Połomski z Fundacji Wspomagania Wsi. Wysłuchaliśmy tutaj kilku historii o tym, jak ludzie starają się na przekór licznym barierom przywracać zabytkom dawną świetność.

O odbudowie kościoła ewangelickiego w Motarzynie opowiedzieli Teresa i Jarosław Jakimiukowie. Ratowaniu tego zabytku podporządkowali swoje życie.

Gorącą dyskusję wywołała prezentacja Grzegorza Andziaka z Henrykowskiego Stowarzyszenia w Siemczynie dotycząca rewitalizacji, modernizacji i adaptacji na cele turystyczne oraz kulturalne kompleksu pałacowo-parkowo-folwarcznego w Siemczynie. Obiekt jest własnością prywatną, a jego właściciele szukają pomysłu na właściwe zagospodarowanie. W debacie wziął udział również Wiesław Stępień, posiadacz zabytkowej checzy kaszubskiej w Swarzewie. W barwny sposób opowiedział o walorach życia w glinianej chałupie krytej strzechą.

Andrzej Dębowski, reprezentujący Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Iwięcino, zdradził, z jakimi problemami trzeba było zmierzyć się podczas wieloletniej renowacji kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Polski w Iwięcinie. Rozważania prelegentów podsumowała Ewa Kulesza-Szerniewicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Szczecinie.

- Z debaty można było wysnuć wiele wniosków. Najważniejsze dotyczą barier, z jakimi trzeba się mierzyć w trakcie działań na rzecz ochrony dziedzictwa wsi. Brakuje fachowców, znających się na dawnych technikach budowlanych. Prelegenci wskazywali na trudność w odszukaniu gonciarzy, strycharzy, specjalistów od murowania w glinie. Równie istotne są problemy natury formalnej. Uczestnicy debaty podkreślali, iż niezwykle trudno im przedzierać się przez gąszcz przepisów, regulacji, które decydują o przyznaniu dofinansowania – podsumowuje Marta Szymczyk.

Wieczorny panel to dwie sesje. Pierwszą z nich zatytułowano: „Miejsca, architektura, zasoby turystyka”. Jako pierwsza wystąpiła Renata Knitter ze Stowarzyszenia Rozwoju Turystyki Wiejskiej „Słowiniec”. Mówiła o tym, jak wykorzystać zasoby dziedzictwa przyrodniczego i jak zaktywizować przedstawicieli społeczności lokalnej, zachęcić ich do podjęcia działalności agroturystycznej, czy rękodzielniczej.

Z ciekawą prezentacją wystąpił Piotr Kłobuch, który opowiedział o Sianowskiej Krainie w Kratkę. Podkreślił, że warto sięgać po współczesne środki przekazu, aby informować innych o swoich działaniach. Zachęcał do tworzenia spójnych ofert turystycznych, punktem odniesienia była tutaj sieć stworzonych przez niego szlaków rowerowych.

O tym, jak zmarli pobudzili żywych mówiła Teresa Jakimiuk. Rzecz działa się w Motarzynie, a dotyczyła bardzo pozytywnego działania, związanego z ratowaniem cmentarza ewangelickiego przy zaangażowaniu różnych grup mieszkańców. Janusz Leszek Jurkiewicz przedstawił natomiast swoje perypetie w realizacji niedokończonego projektu pod nazwą „Kościoły ryglowe Ziemi Szczecińskiej”.

Następnie o projekcie za ponad milion złotych opowiedziała Zdzisława Holubowska. Takie środki przeznaczono na adaptację baszty młyńskiej na Centrum Informacji o Regionie w miejscowości Debrzno. Na koniec uczestnicy tej części spotkania dowiedzieli się, jak wyglądały początki powszechnej edukacji o budownictwie szachulcowym w krainie w kratę. W rolę prelegenta wcielił się Radosław Barek, reprezentujący Wędrownych Architektów.

Równolegle toczyła się sesja, poświęcona dziedzictwu niematerialnemu: „Korzenie, spotkania, teatr, folklor”. Dorota Michałek-Winter ze Stowarzyszenia Kultury Niefizycznej zaprezentowała projekt, w którym główną rolę odgrywa muzyka tradycyjna podana w nowoczesnej formie. Powołana do tego celu koalicja młodych ludzi i profesjonalnych muzyków stworzyła osobliwy spektakl.

W podobnym obszarze poruszała się Alina Karolewicz z Teatru Kotelioty, tutaj jednak zasadniczą kwestią było dotarcie do ściśle określonej, małej społeczności przesiedleńców z rejonu Bieszczadów. Na podstawie relacji konkretnej osoby skonstruowano zapierające dech w piersiach przedstawienie śpiewane.

O działaniach we wsi Jankowo mówił Romuald Kurzątkowski ze Stowarzyszenia Przyjaciół Drawska Meander. Bodźcem do aktywności całej społeczności lokalnej było odkrycie kompletnie zrujnowanego spichlerza zaprojektowanego przez światowej sławy architekta Waltera Gropiusa.

O tym, że fascynować się można folklorem przekonywała Mirosława Moeller z Ogniska Pracy Pozaszkolnej z Kociewia. Pokazała, że edukację regionalną można serwować w atrakcyjnej formie. Na koniec o imponującym dorobku Lokalnej Grupy Działania „Kaszubska Droga” opowiedziała Danuta Nolbrzak-Hejmowska.

Drugi dzień konferencji w Swołowie zapoczątkował Waldemar Witek z Oddziału Terenowego Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Szczecinie. Opowiedział o zarządzaniu zabytkiem i opiece nad obiektem zabytkowym - na podstawie projektu „Kościoły ryglowe w Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej”.

Ksiądz Henryk Romanik, Diecezjalny Konserwator Zabytków Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej swoje wystąpienie poświęcił koordynacji działań różnych podmiotów współodpowiedzialnych za zabytkowe kościoły, cmentarze i miejsca kultu.

Wskazówek dla poszukujących własnych korzeni w archiwach państwowych udzielił natomiast Krzysztof Skrzypiec z Archiwum Państwowego w Koszalinie.

Poranny panel zakończyła prezentacja „A wczora z wieczora, czyli o trwałości i spontaniczności kolędniczych tradycji kaszubskich gwiezdek”. Jej autorką była Iwona Świętosławska z Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Uczestnicy mogli również wysłuchać prezentacji na temat przyszłości Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich przedstawionej przez Agnieszkę Czarnobrywy i Karolinę Jerzy z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. Była również okazja, aby osobiście porozmawiać ze wszystkimi prelegentami podczas trwającej równolegle sesji stolikowej.

Konferencję zakończyły warsztaty. Uczestników podzielono na trzy grupy. Pierwsza z nich za sprawą Karoliny Likhtarovich miała okazję zapoznać się z questingiem. Ta forma zgłębiania tajników dziedzictwa kulturowego staje się coraz bardziej popularna. Druga grupa starała się znaleźć odpowiedź na pytanie: Skąd jesteśmy? Niezwykle pomocną w tej kwestii może się okazać wystawa fotografii i dokumentów, o czym przekonywał Józef Szkandera. Szymon Olbrychowski oraz Katarzyna Frączak sugerowali swoim słuchaczom jak świadomie kształtować przestrzeń.

Szczegółowe relacje z poszczególnych wystąpień i prezentacji będą udostępnione na portalu Witryna Wiejska, a w formie filmowej na www.wszechnica.org.pl.

tekst i fot. Przemysław Chrzanowski

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx