Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nowosielce Kozickie – ocalone wspomnienia

Nowosielce Kozickie – ocalone wspomnienia
O tym, jak młodzież z mieszkańcami wsi próbowała ocalić od zapomnienia przeszłość i dziedzictwo kulturowe swojej małej wioski…

Nowosielce Kozickie – ocalone wspomnienia. O tym, jak młodzież z mieszkańcami wsi próbowała ocalić od zapomnienia przeszłość i dziedzictwo kulturowe swojej małej wioski…

 Motto: „Dzieci potrzebują korzeni i skrzydeł”

 

MIEJSCE AKCJI:

Mała wieś Nowosielce Kozickie, w gminie Ustrzyki Dolne, w powiecie bieszczadzkim. Wieś ukryta wśród gór, na uboczu. Malowniczo położona w niewielkiej dolinie, po obu stronach strumienia Seńkowiec, który zbiera w niej liczne potoki i włącza do rzeki Wiar. Otoczona zewsząd lasami i łąkami, leży między dwoma rezerwatami przyrody: Rezerwatem Nad Trzciańcem i Rezerwatem Chwaniów. Same Nowosielce Kozickie znajdują się na terenie Parku Krajobrazowego Gór Słonnych oraz obszaru Natura 2000 - chroniącego naturalne siedliska dzikich roślin i zwierząt oraz różnorodne gatunki ptaków. Nieopodal przebiega III Szlak Architektury Drewnianej. Wokół liczne, opisane trasy rowerowe. Wieś oddalona jest od sąsiedniej wioski - 3 kilometry (Wojtkowa). Do najbliższego miasta jest stąd 21 kilometrów (Ustrzyki Dolne). Do przejścia granicznego z Ukrainą tylko 18 kilometrów (przejście graniczne w Krościenku).
Wieś posiada znakomite warunki dla rozwoju turystyki pieszej, rowerowej czy konnej.


Wjazd do wsi Nowosielce Kozickie. Fot. Joanna Borkowska.

Nowosielce Kozickie to bardzo stara wieś, nadana przez króla Władysława Jagiełło rycerzom za zasługi wojenne na początku XV wieku. Dorobek kulturowy i historyczny wsi ulegał w czasach powojennych zapomnieniu, a także niszczeniu. Do ocalałych zabytków należy drewniany kościół parafialny z początku XVIII wieku i przykościelny cmentarz; przepiękny architektonicznie, drewniany budynek szkoły powszechnej z początku 20 wieku oraz murowana plebania.

Wielkim atutem wsi jest jej malownicze położenie, obrazujące dawne osadnictwo pasterskie na tych terenach oraz bogactwo dzikiej przyrody. Do II wojny światowej Nowosielce Kozickie były w województwie lwowskim. Miastem powiatowym dla Nowosielec był oddalony o 24 kilometry Dobromil – dziś po drugiej stronie granicy.

Nowosielce to wioska kresowa, nie tylko dlatego, że leży na dawnych Kresach Rzeczpospolitej. Przez wieki jej historię i kulturę tworzyły w harmonii rodziny polskie, rusińskie, polsko-rusińskie, żydowskie. W jednej wsi na przestrzeni kilkuset metrów stał kościół rzymsko-katolicki i cerkiew. Była szkoła powszechna dla dzieci z rodzin różnych wyznań, był dwór i karczma żydowska. Mieszkańcy mówili w języku polskim i rusińskim. Słychać było też idisz. Kres tej harmonii położyła II wojna światowa oraz późniejsze decyzje polityczne, które przełożyły się na dramat poszczególnych rodzin we wsi. Przed II wojną światową mieszkało tu ponad 500 osób, dziś niewiele ponad 100 mieszkańców. We wsi jest stary cmentarz parafialny.

Obecni mieszkańcy prowadzą małe gospodarstwa rolne, głównie dla własnych potrzeb, choć kilku gospodarzy hoduje krowy i sprzedaje mleko. Wiele osób szuka zatrudnienia poza rolnictwem, w najbliższym mieście w Ustrzykach, czy w pobliskich tartakach. Nieliczni prowadzą własną działalność gospodarczą.


Droga przez Nowosielce Kozickie. Widok od południa. Fot. M.Kaczmaryk

 

CEL PROJEKTU REALIZOWANEGO PRZEZ NOWOSIELECKĄ MŁODZIEŻ W 2011 ROKU

Celem naszego półrocznego projektu pt. „Zanim pójdziemy w świat daleki…” była próba zintegrowania mieszkańców wsi wokół potrzeby ratowania i zachowania historii i dziedzictwa kulturowego wsi oraz nauczenie się przez młodzież wywodzącą się ze wsi - kilku umiejętności społecznych, m.in. pracy w zespole i realizacji tego typu przedsięwzięć społecznych.

 

POCZĄTEK PROJEKTU: FORMOWANIE GRUPY MŁODZIEŻOWEJ I RADY DORADCZEJ

Początki są zawsze trudne, ale pewnie i najważniejsze. Do realizacji projektu zaprosiłam wszystkich młodych ludzi ze wsi. Znamy się, bo mieszkamy blisko siebie i wcześniej realizowaliśmy już kilka przedsięwzięć razem. Wiedziałam, że jest w nich wielki potencjał, że potrafią być sumienni i odpowiedzialnie podchodzą do różnych zadań. Bardzo obawiają się – podobnie jak starsi mieszkańcy wsi - krytyki innych oraz niezbyt garną się do brania na siebie roli lidera, prawdopodobnie z tego samego powodu. Są wśród nich osoby bardzo ambitne, są osoby ze zdolnościami organizacyjnymi, są marzyciele i pragmatycy. W wiosce stoi mało zagospodarowana świetlica, która była potencjalnym miejscem naszych spotkań. Projekt pt. „Zanim pójdziemy w świat daleki…” jako pomysł na zachowanie i pokazanie historii wsi przez jej młodych mieszkańców we współpracy ze starszymi otrzymał dofinansowanie w Programie Równać Szanse 2010 i dodatkowe dofinansowanie z Fundacji Wspomagania Wsi oraz Akademii Rozwoju Filantropii. Opiekunem prawnym naszego przedsięwzięcia zostało Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Doliny Wiaru. Realizacja projektu miała trwać zaledwie pół roku. Ale dla nas wszystkich było to bardzo długie i pracowite pół roku.


Dzień Matki we wsi organizowany przez dzieci z Nowosielec Kozickich w 2007 roku.
Fot. M.Kaczmaryk

 

W styczniu 2011 roku powstaje 11 osobowa grupa młodzieżowa, która podejmuje się zebrania informacji o historii wsi, zachowania jej i pokazania innym. Wszyscy są mieszkańcami Nowosielec, uczniami szkoły podstawowej (w pobliskiej Wojtkowej), gimnazjalnej (w pobliskiej Wojtkówce) i średniej (szkoły w Ustrzykach Dolnych lub Lesku), bądź osobami pracującymi. W grupie jest 6 chłopców, 5 dziewcząt, w wieku od 13 do 22 lat. Młodzież szkół średnich tj. 3 osoby mieszkają w Internacie w Lesku i przyjeżdżają do domu na weekendy. 


Grupa młodzieżowa 2011 z Nowosielec Kozickich. Fot. Jacek Piecuch.

W planie projektu przewidziane są następujące wydarzenia:

  • odtworzenie w miniaturze dwóch nieistniejących budynków we wsi sprzed II wojny światowej na podstawie zebranych informacji przez młodzież,
  • zbudowanie makiety wsi z tego okresu,
  • przygotowanie wystawy fotograficznej,
  • przygotowanie tablicy historyczno-informacyjnej oraz
  • założenie wizytówki wsi na stronie Atlas Wsi Polskich.

Wszystko to miało powstać na podstawie wspomnień mieszkańców i starych fotografii zebranych przez młodzież.

Kilka spotkań poświęciliśmy na szczegółowe omówienie celu, działań i rezultatów projektu oraz jego budżetu. Młodzi ludzie mieli na początku duży poziom obaw związanych z powodzeniem realizacji projektu, bali się absencji własnych kolegów, braku pomysłów, ale też jakichś zewnętrznych przeszkód, np. tego, że coś bliżej nieokreślonego zaszkodzi temu projektowi (cyt.). Na pytanie o sam projekt, najwięcej zainteresowania wzbudzały 3 elementy:

·         spotkania w miłej atmosferze w świetlicy,

·         nauka umiejętności społecznych [pisania krótkich tekstów, autoprezentacji, poszukiwania informacji, pisania projektów społecznych i ich realizacji, organizacji większych wydarzeń] oraz

·         zdobycie doświadczenia w pracy zespołu tego projektu.

 

Młodzież spisała swoje zasady pracy w grupie i podpisała je. Wśród nich była np. zasada wysłuchania każdego, dyskrecji oraz tego, że „wszyscy jesteśmy do końca”. Uzgodniliśmy, że będziemy się spotykać w soboty o 16-tej w naszej świetlicy.

W styczniu powstaje też Rada Doradcza naszego projektu (rada programowa). Zaproszenie przyjęło 8 osób: ks. Proboszcz naszej parafii, konserwator zabytków z Bytomia, związany rodzinnie z Nowosielcami, 3 rodziny wywodzące się z Nowosielec, ale już nie mieszkające tutaj na stałe. Poszczególni członkowie Rady pomagali nam na różnych etapach realizacji projektu, pozyskiwali zdjęcia, pomagali w odszukiwaniu informacji historycznych, a nawet w budowaniu elementów makiety i przygotowywania rysunków dawnych budynków we wsi.

Informacja o projekcie i pozyskanych dotacjach umieściliśmy na drzwiach sklepu we wsi, na tablicy informacyjnej w świetlicy wiejskiej, na tablicy koło kościoła, w gablocie informacyjnej na kościele, na stronie internetowej szkoły podstawowej w Wojtkowej, w biuletynie elektronicznym Fundacji Bieszczadzkiej. Ksiądz proboszcz 4 -krotnie informował z ambony o różnych etapach realizacji projektu. Informacje o projekcie zamieszczaliśmy też na słupach ogłoszeniowych w innych wioskach. Na wsi to najprostsze i najskuteczniejsze metody docierania z informacją.

Natomiast oficjalne listy informacyjne o realizacji projektu przekazaliśmy do burmistrza naszej gminy i starosty, do dyrektorów szkół lokalnych. Informację o projekcie wraz z budżetem otrzymali wszyscy członkowie Rady oraz sołtys wsi, a przede wszystkim młodzież. Budżet finansowy naszego przedsięwzięcia wynosił 10.100 złotych. Pierwszą dotację otrzymaliśmy z Programu Równać Szanse PAFW i PFDiM (7.000 złotych), drugą z Fundacji Wspomagania Wsi (2.100 złotych), trzecią z Akademii Rozwoju Filantropii (1.000 złotych).

 „Nowosielce Kozickie – mała wieś, a pełna tajemnic…”

 

COTYGODNIOWE WARSZTATY HISTORYCZNE W ŚWIETLICY WIEJSKIEJ

Od stycznia do czerwca spotkaliśmy się 30 razy, przede wszystkim w świetlicy wiejskiej, o ile tylko warunki na to pozwalały. Na początku było zimno, ale w miarę szybko udało się kupić w ramach projektu i zainstalować piec grzewczy do świetlicy. Dostępne połączenie internetowe okazało się na tyle słabe w świetlicy, że większość prac przy stronie Atlasu Wsi wykonywaliśmy w domu i nie udało nam się włożyć wszystkich opracowanych przez nas tekstów. Dzięki użyczonemu, przenośnemu komputerowi z zewnętrzną pamięcią – mogliśmy podczas zajęć korzystać z prezentacji komputerowej (oglądanie zeskanowanych zdjęć), a wszystkie zdobyte dokumenty, zdjęcia i spisane wspomnienia oraz wywiady magazynować w komputerze i w zewnętrznej pamięci komputera. Na każde spotkanie młodzież otrzymywała kserokopie ważnych dokumentów, opisów, rysunków.

Nasze cotygodniowe spotkania poświęcone były czytaniu wspomnień, omawianiu historii wsi, szukaniu najważniejszych wydarzeń historycznych, ćwiczeniom, które pomagały młodym ludziom odnaleźć się na osi XX wieku, zobaczyć, w jakich czasach żyli ich rodzice, dziadkowie i pradziadkowie, i co się wówczas działo w kraju, a co -  w wiosce. Kiedy dowiedzieliśmy się już trochę o historii naszej wsi, rozpoczęliśmy pracę nad poszczególnymi elementami projektu: makietą, wystawą, stroną internetową, opisami historycznymi i tablicą historyczną. Na początku rozpisaliśmy sobie działania i harmonogram dla realizacji poszczególnych zadań i celów operacyjnych, aby wszyscy widzieli, co muszą zrobić, i w jakim czasie, żeby udało się zrealizować cel projektu.


Spotkania w świetlicy. Na zewnątrz minus 18 stopni, u nas już pali się w piecu…
Fot. M.Kaczmaryk.

Przeglądaliśmy też stare dokumenty szkolne i kościelne z I połowy XX wieku, próbowaliśmy je czytać i analizować. Z każdym tygodniem nasza mała wieś odkrywała przed nami nowe tajemnice. Ktoś się dowiedział o istnieniu krypty grobowej pod ołtarzem w naszym kościele, ktoś inny, że w zabytkowej dzwonnicy kościelnej był przez jakiś czas sklep. Z aktu fundacyjnego pisanego łaciną i zamieszczonego w naszym kościele dowiedzieliśmy się o istnieniu relikwii Św. Justyny i Św. Benedykta w ołtarzu głównym. Wiedzieliśmy też, kiedy odbyła się ostatnia msza w cerkwi, w jakich okolicznościach, kto był ostatnim właścicielem dworu, dlaczego we wsi stała do niedawna wartowniczka, i jaki wielkie zasługi dla wsi ma pochowany koło kościoła ksiądz proboszcz,  urzędujący tu w latach 1908-1918. Najbardziej dramatyczne i przejmujące zdarzenia dotyczyły okresu wojny i czasów powojennych. Ktoś z młodzieży powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, że to wszystko działo się tutaj.


Spotkanie w świetlicy. Młodzież zakłada swoje imienne katalogi w komputerze.
Fot. M.Kaczmaryk.

Na spotkaniu poświęconym pisaniu tekstów młodzież uzupełniała teksty historyczne w formie rebusów, poznawała podstawowe zasady pisania tekstów historycznych, szukała też dla wsi krótkiego hasła, które oddawałoby unikalność wsi i nadawało się do promocji tego miejsca w Internecie. Z wielu propozycji, czasem zabawnych, a czasem nawet gorzkich w wymowie, wybraliśmy: Mała wieś, a pełna tajemnic…. Założyliśmy Nowosielcom wizytówkę na ogólnopolskiej stronie wsi polskich tj. w Atlasie Wsi. Z hasłem Nowosielce Kozickie – mała wieś, a pełna tajemnic umieściliśmy zdjęcie wsi i krótki tekst, prezentujący położenie i krótką historię. Uzupełnianie informacji na stronie zostawiliśmy sobie na koniec, kiedy wiedza o wsi będzie pełniejsza.


Patrycja porządkuje i podpisuje w komputerze zdjęcia, Dawid przygotowuje zaproszenie na wystawę i listę gości. Fot.M.Kaczmaryk

 Wysłaliśmy też listy z pytaniami historycznymi do różnych instytucji z nadzieją, że pomogą nam w uzupełnieniu brakujących zdjęć budynków we wsi lub informacji. Odpowiedziały wszystkie instytucje, choć nie potrafiły bardzo nam pomóc. Jednak Konserwator Wojewódzki z Krosna przekazał kopie tzw. kalki cerkwi z Nowosielec oraz kopie zdjęć zabytkowych budynków we wsi (dziś już nie istniejących). Dzięki pośrednictwu proboszcza parafii – ks. Kazimierza Skały udało się uzyskać dużo informacji historycznych o wsi z Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu. Dużą pomoc okazała siostra archiwistka ze Zgromadzenia Sióstr, które prowadziło we wsi szkołę powszechną przed II wojną światową – s. Marta Komborska. Wiele cennych informacji nadesłali też członkowie Rady – Małgorzata Derus, Tadeusz Markowicz, Czesław Borsuk, Mieczysława Mazurczak.

MŁODZIEŻ ROZMAWIA Z MIESZKAŃCAMI WSI I ZBIERA STARE FOTOGRAFIE

W okresie ferii zimowych młodzież rozmawiała ze starszymi mieszkańcami naszej wsi, a także z osobami, które nie mieszkają już w Nowosielcach. W sumie zebraliśmy wspomnienia od 20 osób. Pozyskaliśmy aż 300 starych fotografii przedstawiających mieszkańców wsi, prace w polu, uroczystości kościelne, spotkania rodzinne i towarzyskie, dawne budynki. Rozmowy zostały zanotowane i przepisane do komputera. Wszystkie wywiady, wspomnienia, notatki oraz pozyskane dokumenty znalazły się w formie elektronicznej w naszej bazie danych historycznych. Każdy uczestnik miał wgląd do tej bazy i otrzymał jej kopię na nośniku elektronicznym.

OPISYWANIE I SKANOWANIE FOTOGRAFII

Stare fotografie skanowaliśmy częściowo w Fundacji Bieszczadzkiej w Ustrzykach, dzięki uprzejmości dyrektora biura – P. Lucyny Sobańskiej i p. Grzegorza, który uczył młodzież zasad skanowania. Potem zdjęcia podpisywaliśmy według ustalonej zasady i zbieraliśmy zgodę na ich publikację. Podpisy pod zdjęciami musiały zawierać: autora bądź właściciela zdjęcia, temat zdjęcia/wydarzenie/osoby, datę zrobienia zdjęcia, rozdzielczość w jakiej zdjęcie zostało zeskanowane. Był to bardzo długi proces, dlatego, że nie wszyscy właściciele zdjęć potrafili zidentyfikować na fotografiach osoby, podać przybliżoną datę wykonania zdjęcia, określić typ wydarzenia. Niejednokrotnie jedno zdjęcie było pokazywane wielu starszym osobom w celu identyfikacji. Sporo czasu zajęło też samo skanowanie zdjęć, a później ich porządkowanie.


Pan Grzegorz z Fundacji Bieszczadzkiej uczy zasad skanowania zdjęć.
Fot. Monika Kaczmaryk.

SPOTKANIA ZE SPECJALISTAMI: HISTORYK, MODELARZ, FOTOGRAFIK

W lutym odwiedził naszą wieś historyk z Bieszczadzkiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami i wygłosił wykład o historii naszej wsi i okolic. Zapraszaliśmy wszystkich mieszkańców naszej okolicy przez ogłoszenie niedzielne w kościele oraz poprzez wywieszenie informacji na tablicach ogłoszeń we wsiach. Przyszło około 30 osób, głównie starszych. Nowosielecka grupa młodzieżowa była w komplecie. Wykład zilustrowany został prezentacją komputerową. Po wykładzie odbyła się krótka dyskusja z mieszkańcami o tym, co we wsi jest unikalne, co warto chronić, kultywować (kościół, położenie wsi, tradycje). Prowadzący zasugerował, że młodzi uczestnicy projektu mogą zostać w przyszłości przewodnikami turystycznymi po wsi i okolicach. Wykład został nagrany, przepisany i zredagowany. Młodzież otrzymała ten wykład na nośniku elektronicznym.


Bogdan Augustyn opowiada o historii naszych wiosek z Doliny Wiaru. Wykład pt.
„Ocalić od zapomnienia – historia wsi w Dolinie Górnego Wiaru."  
Fot. Małgorzata Warowny.

3 kwietnia 2011 roku Bogdan Augustyn przyjechał do Nowosielec jeszcze raz i poprowadził młodzież przez wieś w poszukiwaniu śladów historii w oparciu o odrys mapy katastralnej z ok.1852 roku.


Inwentaryzacja zasobów historyczno-kulturowych we wsi. Praca w terenie z mapą.
Justyna, Karolina, Kamil, Dawid. Fot. Monika Kaczmaryk.

W marcu zaczęliśmy pracę nad makietą wsi. Miała ona przedstawiać wieś z I polowy XX wieku. Początkowo miała być to makieta całej wsi w dość małej skali, na gipsowej podstawie z zabudową wykonaną z bristolu. Zmianę koncepcji makiety przyniosły wykonane - na nasze zamówienie - przez pana Leszka Rejmańskiego (modelarza z Leska) miniatury cerkwi i dworu. Pan Leszek wykonał miniatury budynków na podstawie zebranych przez nas zdjęć i informacji (w przypadku cerkwi były to zdjęcia i rysunki, w przypadku dworu – tylko wspomnienia, bo nie zachowały się żadne zdjęcia tego budynku).


Budujemy podstawę makiety pod kierunkiem Leszka Rejmańskiego.
Fot. M.Kaczmaryk

Miniaturki zostały pomyślane przez p.Rejmańskiego jako elementy przyszłej makiety. To w znaczący sposób mogło podnieść wartość edukacyjną makiety i jej jakość, natomiast narzuciło nam inne ograniczenia i trudności. Technika budowania miniatur okazała się po prostu zbyt trudna dla laików.


Marta robi tradycyjne płotki na makietę. Fot. M.Kaczmaryk

 Młodzież wykonywała głównie drobne elementy makiety (drzewa, grodzenia) oraz pomagała w budowie podstawy i malowaniu. Pozostałe budynki i elementy makiety wykonali Leszek Rejmański, Marian Podolak – (ojciec trzech uczestników projektu) oraz Czesław Borsuk (członek Rady Doradczej). Zdecydowaliśmy, że makieta wsi będzie przedstawiać tylko centrum wsi ze wszystkimi najważniejszymi budynkami: cerkwią, kościołem, plebanią, dworem, szkołą, wartowniczką, kuźnią. Makietę wykonaliśmy na podstawie styropianowo-klejowej w wymiarach 2,5 metra na 1 metr.

Jeden z członków Rady Doradczej – p. Tadeusz Markowicz, obecnie mieszkaniec Warszawy, przygotował dane do mapy zasiedlenia wsi, stan na 1 września 1939 roku. Dane do mapy zostały pieczołowicie zebrane przez pana Markowicza na podstawie nie tylko wiedzy własnej, ale także wywiadów z poszczególnymi rodzinami, wywodzącymi się z Nowosielec. Dane te posłużyły do przygotowania przez nas mapy pt. TUTEJSI – MIESZKAŃCY NOWOSIELEC KOZICKICH, 1 WRZEŚNIA 1939 ROK.

W maju zorganizowaliśmy w świetlicy warsztat fotograficzny, który poprowadził reżyser i fotografik z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych Ę z Warszawy. To podczas tego warsztatu młodzież pod kierunkiem Piotra Stasika opracowywała koncepcję wizualizacji historii wsi.


Warsztat fotograficzny w świetlicy nowosieleckiej, prowadzony przez Piotra Stasika.
Fot. Jacek Piecuch.

Wtedy zrodził się pomysł pokazania dawnej zabudowy wsi w zdjęciach zanurzonych w wodzie w słoikach, powstała wstępna koncepcja współczesnej mapy wsi oraz zasad eksponowania zdjęć podczas wystawy. Uzgodniliśmy też, że wystawa o dawnych Nowosielcach nie będzie ograniczała się tylko do budynku świetlicy, ale zacznie się już we wsi, w różnych miejscach, np. w miejscach zrobienia starych zdjęć, z odpowiednim komentarzem. Dodatkowo będziemy datować dużymi cyframi najstarsze budynki we wsi, żeby zwrócić uwagę na ich wiek i wartość historyczną.


Podczas remontu w świetlicy zajęcia historyczne organizowaliśmy sobie w plenerze.
Fot. M.Kaczmaryk.


OCALONE WSPOMNIENIA – CO SIĘ UDAŁO ZROBIĆ?

W efekcie naszych prac i pomocy wielu życzliwych osób przygotowaliśmy: trzy różne mapy wsi, tablicę informacyjną, makietę obrazującą centrum wsi, prawie 200 zdjęć powiększonych i opisanych, prezentację komputerową o skarbach historyczno-kulturowych wsi, wizytówkę wsi na stronie Atlas Wsi, 11 tekstów historycznych napisanych przez poszczególnych członków młodzieżowej grupy, historię wsi od XIV do XX wieku oraz listę kilkudziesięciu słów używanych dawniej przez naszych dziadów i pradziadów.


Tablica informacyjno-historyczna. Stanęła koło budynku świetlicy wiejskiej, w centrum wsi.
Fot. Jacek Piecuch.

 

DATY NA BUDYNKACH WE WSI I HISTORYCZNA MAPA WSI – WAŻNE MIEJSCA WE WSI

Damian przygotował kilkadziesiąt dużych liter i cyfr, które posłużyły do oznakowania budynków we wsi. Przygotował też wstępny projekt tablicy informacyjnej o wsi. Projekt ten został uzupełniony przez członka Rady projektu. W efekcie powstała tablica historyczno-informacyjna we wsi. Tablica pt. „Ważne Miejsca. Nowosielce Kozickie – Seńkowa” stanęła przed budynkiem świetlicy wiejskiej we wsi.

 

MAPA WSI WSPÓŁCZESNEJ

Grupa młodzieży przygotowała współczesną mapę wsi w dużej skali. Na mapie znalazł się plan wsi, na którym umieszczone były zdjęcia uczestników projektów zgodnie z miejscem ich zamieszkania oraz najważniejsze informacje o wsi (msze święte, sklep, lekarz, apteka, szkoły itd.). Mapa ta została umieszczona na budynku świetlicy, przed wejściem.


Plan wsi Nowosielce Kozickie namalowany przez młodzież.
Fot. Jacek Piecuch.

 

MAPA WSI PT. TUTEJSI, STAN ZASIEDLENIA WSI SPRZED 1939 ROKU

Na współczesną, geodezyjną mapę wioski zostały naniesione numery gospodarstw (ponad 70) oraz lista nazwisk rodzin nowosieleckich sprzed 1939 roku wraz przydomkami. Mapę tę przygotowali: Tadeusz Markowicz, a techniczną stroną zajął się drugi członek naszej rady - Czesław Borsuk.

HISTORIE NAPISANE PRZEZ MŁODZIEŻ

Każdy z uczestników projektu miał do napisania jeden tekst na wybrany przez siebie temat. Poza samodzielnie zebranymi informacjami młodzież miała dostęp do bazy danych historycznych, która zawierała wszystkie spisane wspomnienia mieszkańców, teksty wywiadów, teksty z książek itd. W efekcie powstało 11 tekstów, które w przyszłości mogą stanowić część przewodnika turystycznego po wsi. Powstał tekst o kościele autorstwa Justyny Podolak, 18 lat; o cerkwi – Karoliny Gudalewicz – 18 lat; o dworze – Patrycji Podkalickiej – 16 lat, o szkole – Joanna Hałajczak – 17 lat, o plebani – Marty Madej – 14 lat, o osobliwościach terenu – Damiana Podolaka, 17 lat, o cmentarzach i krzyżach przydrożnych – Wojtka Morko, 13 lat, o wartowniczce, kuźni i gospodzie – Radka Hałajczaka – 14 lat; o świetlicy wiejskiej – Wojtka Żółczyńskiego – 22 lata, o mieszkańcach wsi – Dawida Dziadosza, 18 lat; o cmentarzu przykościelnym – Kamila Podolaka, 14 lat.

Teksty pisane przez młodzież były udostępnione podczas wystawy na stojaku obrotowym, pożyczonym z lokalnego banku.


Rysunki dawnych budynków, dawne świadectwa i dokumenty.
Fot. Jacek Piecuch.

MAKIETA WSI

Makieta wsi z I połowy XX wieku obrazuje centrum wsi i najważniejsze budynki: kościół z dzwonnicą, plebanię z zabudowaniami gospodarczymi, szkołę z zabudowaniami gospodarczymi, wartowniczkę, kuźnię dworską, studnię dworską, dwór, brogi i budynki dla pracujących we dworze, cerkiew z dzwonnicą oraz pojedyncze chatki.


Makieta centrum wsi z I poł. XX wieku w centrum wystawy.
Fot. Tadeusz Mazurczak.

FOTOGRAFIE POWIĘKSZONE I OCALONE

133 zdjęcia wydrukowane na płytkach pcv formatu A4 przedstawiają mieszkańców wsi, spotkania rodzinne i towarzyskie, mundurowych ze wsi, księży nowosieleckich, szkołę nowosielecką, budynek kościoła i jego liczne przemiany, życie parafialne, dzieciństwo we wsi. Najstarsze zdjęcia pochodzą z lat 10-tych i 20-tych XX wieku. Wszystkie zdjęcia są podpisane. 6 zdjęć obrazujących architekturę wsi – m.in. domy z XIX wieku umieściliśmy w słoikach i zanurzyliśmy je w wodzie, co dało dodatkowy efekt wizualny, przestrzenny.


Fot. Dawna architektura wsi pokazana w słoikach. Fot. Jacek Piecuch.

50 zdjęć młodzież wydrukowała na papierze w formacie A4 z przeznaczeniem do zawieszenia na sznurku w świetlicy. Te zdjęcia pokazują uroczystości komunijne z różnych lat oraz ślubne, a także spotkania towarzyskie. Zostały na nich zadane pytania – czy rozpoznajesz kogoś na tym zdjęciu? Udało nam się m.in. zgromadzić zdjęcia zbiorowe z uroczystości komunijnych od lat 40-tych.


Członkowie Rady Programowej, a w tle wystawa fotograficzna na ścianach świetlicy.
Fot. Jacek Piecuch.

Otrzymaliśmy też od jednego letnika z Nowosielec p. Grzegorza Koguta piękne zdjęcie panoramiczne Nowosielec Kozickich, które wydrukowaliśmy na płytce pcv w rozmiarze 230 cmx30 cm i umieściliśmy w świetlicy nad mapą zasiedlenia wsi z 1939 roku.

 

KOSZYK ZE SŁOWAMI KRESOWYMI, KTÓRYCH UŻYWALI NASI DZIADOWIE I PRADZIADOWIE

W tradycyjnym koszyczku (w opałce) umieściliśmy karteczki ze słowami, które były używane przez naszych dziadów i pradziadów. Takich słów wraz z ich tłumaczeniem udało się zebrać ponad 50.

Na wystawie pokazaliśmy też kilka obrazów, pozyskanych od mieszkańców wsi podczas rozmów. M.in. projekt nowego kościoła z 1930 roku, obraz koronacji Najświętszej Marii Panny, prawdopodobnie ze starej ochronki, obraz malowany akwarelami przez siostrę zakonną (prawdopodobnie prototyp sztandaru Królowej Polski, sprzed II wojny światowej) oraz obraz ołówkiem rysowany z okresu XX- lecia międzywojennego – widok na wieś.

 

PRZYGOTOWANIE ŚWIETLICY – MAŁY REMONT, WIELKIE SPRZĄTANIE I MALOWANIE

Nasza świetlica to ładny, drewniany budynek, postawiony przed II wojną światową. Posiada mniejszą salę, w której mieści się biblioteka, dużą salę ze sceną oraz pomieszczenie kuchenne. W trakcie realizacji projektu „Zanim pójdziemy w świat daleki…”, rada sołecka z sołtysem wystąpiła do Fundacji Wspomagania Wsi z wnioskiem o dofinansowanie wymiany przestarzałej instalacji elektrycznej w świetlicy, wymianę 3 par drzwi oraz zabezpieczenie budynku przed zacinaniem deszczu. Dotacja w wysokości 9.486 złotych została przyznana i udało się nam jeszcze przed otwarciem wystawy wymienić instalację elektryczną oraz drzwi wejściowe. Z funduszu sołeckiego za ubiegły rok wymienione zostały także okna. Z dotacji projektu „Zanim pójdziemy w świat daleki…”  wygospodarowaliśmy też środki na farbę do pomalowania ścian, co dodatkowo sprawiło, że świetlica stała się jasna i przytulna. Drewnianą podłogę oczyściliśmy (dzięki bezpłatnie użyczonej cykliniarce i społecznej pracy jednego z rodziców), następnie pomalowaliśmy. Pomalowaliśmy też sufit. Do świetlicy wiejskiej zakupiliśmy sprzęt nagłośnieniowy – 2 kolumny, wzmacniacz, 2 przenośne mikrofony.

 

FINAŁ PROJEKTU – 26 CZERWCA 2011 OTWIERAMY WYSTAWĘ W ŚWIETLICY WIEJSKIEJ W NOWOSIELCACH KOZICKICH

Na 3 dni przed otwarciem wystawy Kamil, Patrycja, Justyna i Wojtek umieścili we wsi 5 zdjęć historycznych, w miejscu ich zrobienia. Zdjęcia były podpisane pytaniami, na przykład. To jest cerkiew z 1914 roku, która stała w tym miejscu. Czy wiesz, gdzie jest teraz? To jest nasz kościół za lat 60-tych. Znajdź 3 szczegóły, które różnią współczesny budynek kościoła od dawnego. Te zdjęcia i pytania miały intrygować, zachęcać do przyjścia na naszą wystawę.

W przeddzień wystawy Damian ze swoim tatą oznakował ważniejsze budynki we wsi:

Plebania – PONAD 100 LAT; Kościół – 268 LAT; Szkoła – 94 LATA; Świetlica – 73 LATA. Dla żartu oznaczyliśmy też datą nasz przystanek autobusowy, który kończy dopiero 13 LAT.


Oznakowanie budynków we wsi. Budynek dawnej szkoły powszechnej.
Fot. Justyna Podolak.

Całą świetlicę stylizowaliśmy na stację dworcową, bo historia wsi, to historia zmian, podróży, przesiedleń, wysiedleń, powrotów. Budynek został oznakowany: STACJA NOWOSIELCE KOZICKIE. Zamieściliśmy informację dla podróżnych: współczesną mapę wsi, różne odległości z Nowosielec do miast w Polsce i na świecie, gdzie mieszkają obecnie mieszkańcy Nowosielec. Była też informacja dla podróżnych o wsi sprzed II wojny światowej. Wojtek wykonał na tarczy z dykty duży zegar, który miał imitować zegar dworcowy.


Wojtek z Damianem przygotowują zegar dworcowy. Fot. M.Kaczmaryk.


Budynek świetlicy wiejskich ma nowy charakter. Fot. Jacek Piecuch.


Montaż wystawy w świetlicy wiejskiej. Fot.M.Kaczmaryk.


Montaż wystawy w świetlicy wiejskiej. Fot. M.Kaczmaryk.

Wewnątrz budynku cały zespół pracował nad montażem wystawy, umieszczał zdjęcia na ścianach, na sznurkach, w słoikach z wodą. W dużej sali świetlicowej na ścianach zamieściliśmy 133 zdjęcia wydrukowane na twardych podstawach z opisami – kto przekazał zdjęcie, co pokazuje, w jakich latach zostało zrobione. Zdjęcia zostały pogrupowane w kategorie: ulubione zajęcia mieszkańców, z życia parafii Nowosielce, perełki architektoniczne Nowosielec, spotkania rodzinne, spotkania w gronie przyjaciół, ta nasza młodość, szkoła w Nowosielcach itd.
 

OTWARCIE WYSTAWY PT. NOWOSIELCE KOZICKIE – OCALONE WSPOMNIENIA
26 CZERWCA 2011


Otwarcie wystawy pt. Nowosielce Kozickie – Ocalone Wspomnienia.
Fot. Jacek Piecuch.


Młodzież na scenie. Za chwilę otwierają wystawę. Fot. Jacek Piecuch.

26 czerwca 2011 zorganizowaliśmy uroczyste otwarcie wystawy. Przybyło ponad 100 osób. W uroczystości wzięli udział m.in.: burmistrz Ustrzyk Dolnych – Henryk Sułuja, zastępca burmistrza – Jacek Przybyła; poseł do Sejmu RP – Marek Rząsa, dyrektor szkoły podstawowej – Małgorzata Roman, dyrektor Fundacji Bieszczadzkiej – Lucyna Sobańska, komendant Straży Granicznej – Waldemar Pasionek, proboszcz parafii – ks. Kazimierz Skała, Siostry Służebniczki ze Starej Wsi, dyrektor Gminnego Domu Kultury – Wojciech Szott. Przyjechała aż spod Wrocławia rodzina nowosielecka, wysiedlona w 1947 roku. Było wielu mieszkańców Nowosielec, którzy przyjechali z Warszawy, z Ustrzyk, z Rzeszowa. Była dziennikarka z lokalnego dwutygodnika, z Gazety Bieszczadzkiej.


Otwarcie wystawy w świetlicy nowosieleckiej. Fot. Jacek Piecuch.

Całą uroczystość poprowadziła 11 osobowa grupa młodzieżowa z pomocą dwóch młodych wolontariuszy, którzy zajęli się obsługą techniczną (nagłośnienie i prezentacja). Młodzież przywitała gości, opowiedziała o tym, co można zobaczyć na wystawie, przedstawiła krótką prezentację o skarbach wsi, o tym, co w niej unikalne. Każdy młody uczestnik grupy miał swoje 5 minut na scenie, przed dość dużą widownią. Wszyscy spisali się znakomicie i dostali duże brawa za swoją aktywność i pracę!


Kadr z prezentacji pt. Skarby Nowosielec Kozickich. 26 czerwca 2011.
Prezentację prowadziła Patrycja.

Po części oficjalnej odbył się koncert zespołu ludowego Żukowianie, który przypomniał piosenki śpiewane w Nowosielcach przed II wojną światową. Na koniec część biesiadna – ognisko z kiełbaskami, chleb wiejski ze smalcem i masłem czosnkowym, wypieki nowosieleckich gospodyń.


Biesiada przy ognisku i ludowej muzyce. Fot. Tadeusz Mazurczak.

Dopisała pogoda w tych bardzo deszczowych tygodniach lata, dopisał zespół młodzieżowy i mieszkańcy. Otrzymaliśmy wiele gratulacji i podziękowań, wpisów do kroniki pamiątkowej, list od posła na Sejm Marka Rząsy i zapewnienie o wsparciu aktywności mieszkańców Nowosielec ze, pamiątkową książkę od burmistrza Ustrzyk – Henryka Sułuji.

I CO DALEJ….?

Wystawa ma być dostępna w świetlicy przez okres wakacji. Kustoszami wystawy jest nadal młodzież, która ją przygotowywała. Świetlica zrobiła się przytulnym miejscem nie tylko do zabaw, ale także nauki historii wsi. Dzięki nawiązanej współpracy z Fundacją Bieszczadzką gościmy we wsi amerykańską studentkę – Beckę Obi, która przez 4 tygodnie lata prowadzi w świetlicy lekcje angielskiego dla wszystkich chętnych dzieci i młodzieży z Nowosielec i okolicznych wiosek. Popołudniami przychodzą różne osoby obejrzeć wystawę.

Aby było jakieś dalej, trzeba marzyć. Moim marzeniem – marzeniem koordynatora tego projektu i mieszkańca wsi - jest publikacja o Nowosielcach, w którą moglibyśmy włączyć materiały i zdjęcia zebrane podczas realizacji tego projektu. Kolejne marzenie dotyczy utworzenia we wsi muzeum wsi nowosieleckiej. To tam moglibyśmy pokazywać makietę dawnej wsi, uzupełniać ją nowymi miniaturami, pamiątkami oraz na stałe prezentować ocalone fotografie. Byłaby to niewątpliwie jedna z atrakcji turystycznych tej małej i pięknej wioski, a dla młodzieży i dzieci – miejsce nauki historii. Zobaczymy czy młodzi i starsi, którzy tak świetnie sprawdzili się w realizacji tego projektu, podejmą nowe wyzwanie i czy starczy nam wszystkim jeszcze sił….

Na koniec refleksje bardziej osobiste…

Uczestniczka młodzieżowej grupy – Justyna, napisała: najbardziej wartościowe dla nas były informacje i zdjęcia, które zostały ocalone przed zapomnieniem i zniszczeniem. Przekazane przez mieszkańców naszej wsi i nie tylko, także przez osoby wysiedlone z naszej wioski. Wydaje nam się, że wszystko zrobiliśmy w miarę dobrze, na miarę naszych możliwości, nie ma raczej rzeczy, z której bylibyśmy nie zadowoleni. Wiadomo, że są zawsze jakieś niedociągnięcia, ale to i tak nie ma znaczenia… ważne jest to że trzymaliśmy się razem do samego końca.

Dla mnie to też było bardzo cenne doświadczenie. Wiele lat pracowałam w organizacjach, które raczej przyznawały dotację na tego typu projekty. Wiem, że napisać można bardzo ładny projekt, że może spełniać wszystkie zasady poprawności na papierze, i że nie jest tak trudno znaleźć na jego realizację pieniądze. Jednak największa trudność leży zdecydowanie w realizacji tych projektów. Czy społeczność lokalna zaufa realizatorom, czy oni sami podołają różnym napięciom i stresom wynikającym z realizacji nisko-budżetowych działań, czy mieszkańcy podejmą wyzwanie i chwycą za pędzle, miotły i młotki, czy sprostają narzuconym terminom i często restrykcyjnym zasadom finansowania, czy poświęcą swój własny czas i pieniądze na rzecz tego właśnie dobra wspólnego?

Chylę głowę przed wszystkimi w naszym kraju, którzy podejmują się zmiany swojej najbliższej rzeczywistości na lepsze właśnie przez takie lokalne projekty. Mają one małe budżety finansowe, natomiast ogromny budżet ludzkiego zaufania, pasji i zaangażowania.

Jestem osobiście wdzięczna wszystkim mieszkańcom naszej wioski i okolic, którzy pomogli nam w realizacji tej inicjatywy. Każde dobre słowo dla nas, każda najdrobniejsza nawet pomoc – dodawały siły. Cieszę się, że zrobiliśmy to razem, daleko od polityki i wielkich pieniędzy.

Monika Mazurczak-Kaczmaryk, koordynator

 ***

WKŁAD NIEFINANSOWY I FINANSOWY SPOŁECZNOŚCI LOKALNEJ W REALIZACJĘ PROJEKTU (dobrowolne zaangażowanie osób w to przedsięwzięcie, bez wynagrodzeń i zwrotu poniesionych kosztów).

PODZIĘKOWANIE

W imieniu realizatorów projektu pt. „Zanim pójdziemy w świat daleki…” realizowanego w naszej wsi od stycznia do czerwca 2011 serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które dobrowolnie i nieodpłatnie włączyły się w realizację tego przedsięwzięcia. Projekt zawierał bardzo wiele działań i nasza społeczność lokalna przyszła z pomocą, zarówno finansową, jak i niefinansową na różnych etapach realizacji tego przedsięwzięcia, z pewnością przerastającą finansowy budżet projektu, który wynosił tylko 10.113,43 złotych. Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój prywatny czas, pasje, talent, rzeczy, a nawet własne środki finansowe. Wymienione poniżej osoby zrobiły to dobrowolnie, bez wynagrodzeń i zwrotu poniesionych kosztów. Bardzo dziękuję.

Wszystkim mieszkańcom Nowosielec i ich krewnym, którzy pożyczyli nam zdjęcia i podzielili się wspomnieniami!!!

Członkom naszej Rady Programowej – za doradzanie, wspieranie, udzielanie informacji i pośredniczenie, a także konkretne prace: Czesławowowi i Anieli Borsukom, Małgorzacie Derus, Mieczysławie Mazurczak, Tadeuszowi Markowiczowi, ks.Kazimierzowi Skale i Stanisławowi i Zofii Podolakom.

Dziękuję za usługi:
Praca przy makiecie – praca społeczna Marian Podolak, Czesław Borsuk, Leszek Rejmański

Dowożenie p. Leszka Rejmańskiego na zajęcia w świetlicy (Nowosielce-Lesko-Nowosielce-Lesko-Nowosielce) – praca społeczna i koszt własny kierowców: Robert Kaczmaryk, Monika Podkalicka, Renata Dziadosz, Józef Sidor

Dowóz i montaż pieca w świetlicy – Robert Kaczmaryk, Eugeniusz Gaber

Palenie w świetlicy podczas zajęć – praca społeczna Robert Kaczmaryk, Jerzy Sidor, Tadeusz Sidor

Montaż tablicy informacyjnej – praca społeczna Robert Kaczmaryk, Marian Rudiak, Jan Obrzut

Przygotowanie świetlicy (m.in. malowanie ścian, boazerii, podłogi, mycie okien, generalne porządki) - praca społeczna: Grażyna Podolak, Bożena Markowicz, Dorota Gudalewicz, Monika Podkalicka, Renata Dziadosz, Małgorzata Szewczyk

Pomoc techniczno-komputerowa i obsługa techniczna imprezy – Krzysztof Malinowski

Pomoc przy montażu wystawy – Przemek Zahaczewski

Obsługa fotograficzna imprezy 26 czerwca – praca społeczna - Jacek Piecuch

Przygotowanie imprezy i obsługa gości – Bożena Markowicz, Monika Podkalicka, Grażyna i Marian Podolak, Aneta Piekarska, Dorota Gudalewicz

Wypiek ciast na imprezę – wkład własny mieszkanek Nowosielec: Ewa Poręba, Monika Podkalicka, Grażyna Podolak, Aneta Piekarska, Bernadeta Rudiak, Dorota Gudalewicz, Małgorzata Madej, Marzena Madej, Maria Hałajczak, Maria Morko.
Przygotowanie smalcu, masła czosnkowego i herbatki ziołowej – Bożena Markowicz,
Przygotowanie ogórków małosolnych – Robert Kaczmaryk.
Przygotowanie herbatki – Grażyna Podolak i Maria Hałajczak

Wypiek chleba wiejskiego – wkład własny Stanisława Gusztyła

Podstawy do tablic i listwy do map – Józef Obrzut

Występ zespołu Żukowianie – wkład własny zespołu

Ugoszczenie zespołu Żukowianie obiadem – Ludwika Lańda

Przejazd do Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu – ks. Kazimierz Skała

Wypożyczenie cykliniarki do świetlicy i dostarczenie farby – Klaudia Żarska, Zbigniew Żarski, Dawid Rejdych

Cyklinowanie podłogi w świetlicy – Marian Podolak

Przewiezienie krzesełek z Wojtkowej do świetlicy – Stanisław Markowicz

Obsługa finansowa projektu – Stanisław Kaczmaryk

Dziękuję za zakupienie/zapłacenie z własnych środków:

Honorarium muzyka – zapłacili: Mieczysława i Tadeusz Mazurczak oraz Robert Kaczmaryk

Dowóz zespołu z Ustrzyk do Nowosielec i do Ustrzyk – zapłacił Wydział Oświaty, Gmina Ustrzyki Dolne

Wynagrodzenie za podklejenie i malowanie sufitu w świetlicy – zapłacili Mieczysława Mazurczak oraz Marian Rudiak

Dodatkowe tonery do druku zdjęć– zakupiła 2 sztuki, Mieczysława Mazurczak (wartość 200 złotych)

Upominki dla młodzieży uczestniczącej w projekcie (piłki, kalendarze, gadżety do komputerów itd.); wyposażenie świetlicy tj. wycieraczki podłogowe, miotła i szufelka do świetlicy – przekazali Małgorzata i Krzysztof Warowny

Kratka do komina w świetlicy oraz płyta OSB do mapy wsi – zakupił Robert Kaczmaryk

Kronika pamiątkowa do wpisów, koperty do zaproszeń na wystawę– zakupiła Mieczysława Mazurczak

Kabel między rzutnikiem a komputerem – zakupił Krzysztof Malinowski (koszt: 46 złotych)

Kable do kolumn – przekazał Marian Rudiak

Styropian do makiety (brakujące elementy) – przekazał Maciej Rużyła

Druga część kiełbasy na imprezę– zapłacił Urząd Gminy Ustrzyki Dolne (ok.16 kg do kwoty 200 złotych)

Telefony do uczestników projektu (sms-y i telefony) oraz znaczki pocztowe do różnych instytucji archiwalnych – wkład własny do projektu Robert Kaczmaryk

Dojazd na obowiązkowe szkolenia przez koordynatora – (koszt: 92 złote) – wkład własny do projektu Robert Kaczmaryk

Wypożyczenie przenośnych toalet – zapłacił Urząd Gminy Ustrzyki Dolne

Dziękuję za nieodpłatne użyczenie:

Rzutnik komputerowy – Tadeusz Mazurczak

Komputer – laptop – Fundacja Wspomagania Wsi- prezes Fundacji Piotr Szczepański

Pamięć przenośną 500 GIGA – Fundacja Wspomagania Wsi – prezes Fundacji – Piotr Szczepański

Krzesełka do świetlicy – dyr. szkoły podstawowej w Wojtkowej – Małgorzata Roman

Statywy do mikrofonów – kościół w Nowosielcach Kozickich – ks. Kazimierz Skała

Namioty – Fundacja Bieszczadzka – dyrektor biura Lucyna Sobańska

Stojak na teksty młodzieży – Bank Spółdzielczy w Ustrzykach

Domek i działkę na imprezę – Bożena Markowicz

Ponadto serdecznie dziękuję za nieodpłatne udostępnienie:
Grzegorzowi Kogutowi za panoramę Nowosielec, Joannie Borkowskiej za zdjęcia współczesnych Nowosielec, ks. Henerykowi Borczowi, za materiały archiwalne o wsi z Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu, s.Marcie Komborskiej – za zdjęcia i materiały z archiwum Sióstr Służebniczek NMP ze Starej Wsi, Mieczysławowi Darocha za zarys mapy wsi ze Starostwa, Agacie Roman – za pierwsze zdjęcia do wystawy, Antoniemu Bosakowi za materiały z archiwum konserwatorskiego w Krośnie, Bogdanowi Augustynowi za dodatkową wycieczkę historyczną po wsi, Leszkowi Rejmańskiemu za dodatkowe miniatury budynków do makiety: szkoły, kościoła, plebani, wartowniczki, kuźni itd.; Tadeuszowi Markowiczowi – za skrupulatne przygotowanie mapy zasiedlenia wsi z 1939 roku i wielu innym osobom z Rady Programowej oraz mieszkańcom wsi i okolic za pomoc w zdobywaniu informacji i zdjęć.

Szczególne podziękowania za podzielenie się wspomnieniami kieruję do Nestorów historii naszej wioski: Stefanii Macur, Tadeusza Łazuki, Romana Kruka, Tadeusza Markowicza, Antoniny Rużyło, Edwarda Piekarskiego.

Dziękuję także Marianowi Rudiakowi – sołtysowi wsi za pomoc w realizacji tej inicjatywy.

W trakcie realizacji projektu spotkaliśmy się z życzliwością i pomocą wielu osób. Przepraszam tych, których nie wymieniłam.

Wszystkim serdecznie dziękuję!!! 

Monika Kaczmaryk – koordynator projektu
                           

wersja do druku

2 komentarzy

  • Maciej Głowacki

    Proszę o kontakt w sprawie Nowosielec Kozickich i historii. Być może informacje, które posiadam - dorzucą nieco do tematu.

    Maciej Głowacki poniedziałek, 23, luty 2015 13:50 Link do komentarza
  • Tomek

    BRAWO!GRATULUJĘ POMYSŁU!
    JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA!

    Tomek piątek, 20, luty 2015 10:59 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx