Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

O swojej pracy opowiada Szymon Modrzejewski, założyciel Stowarzyszenia MAGURYCZ

O swojej pracy opowiada Szymon Modrzejewski, założyciel Stowarzyszenia MAGURYCZ
Cmentarze pełne są ludzi, żywych i umarłych, a kamienie są... lekkie.

O swojej pracy opowiada Szymon Modrzejewski, założyciel Stowarzyszenia MAGURYCZ

 

„Cmentarze pełne są ludzi, żywych i umarłych, a kamienie są... lekkie” –to tytuł warsztatów, przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Magurycz, podczas VIII Spotkania Organizacji Działających na Obszarach Wiejskich- Maróz 2009.

 

Cmentarze pełne są ludzi, bez których świat nie mógłby istnieć - Cytat z irlandzkiej gazety codziennej
za: Heinrich Böll,"Dziennik irlandzki"

 

Nieformalna Grupa Kamieniarzy "Magurycz" a obecnie Stowarzyszenie MAGURYCZ - jego członkiem zostać może każdy, kto gotów jest poświęcić się pracy na cmentarzach (i nie tylko), permanentnym powrotom do przeszłości i odkrywaniu tajemnicy pozornej pustki, naturalnie bez względu na narodowość czy wyznanie. Nasza historia sięga roku 1986, kiedy niżej podpisany zaczął zajmować się greckokatolickim cmentarzem w Berehach Górnych (Bieszczady). Rok później Stanisław Kryciński (z zamiłowania historyk i krajoznawca), członek SKPB Warszawa i zarządu Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej zorganizował pierwszy obóz remontowy na cmentarzach w Bystrem i Michniowcu w Bieszczadach.

 


Szymon Modrzejewski.

Źródłem tego pomysłu była Akcja Opis trwająca od końca lat siedemdziesiątych, której celem było uchwycenie przeszłości w każdej dostępnej jeszcze materialnej i duchowej formie. W pierwszym obozie założyciel "Magurycza", Szymon Modrzejewski, wziął udział jako uczestnik.. Przedsięwzięcie to nosiło nazwę "Nadsanie" i było częścią działań Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej przy Towarzystwie Opieki nad Zabytkami (rozwiązanej w 1999 roku), w której zarządzie obaj wymienieni zasiadali przez 10 lat. Od roku 1988 do 1996 Stanisław Kryciński i Szymon Modrzejewski organizowali wspomniane obozy wspólnie. Od roku 1997 Szymon Modrzejewski prowadzi działalność samodzielnie ("Nadsanie" przestało istnieć). Cele przedsięwzięcia pozostają takie same i noszą nazwę obozów-warsztatów Nieformalnej Grupy Kamieniarzy "Magurycz", która działa głównie pod auspicjami Towarzystwa Karpackiego. Obozów "Nadsania" odbyło się 12, z kolei "Magurycza" 19. Zamierzamy organizować wspomniane obozy tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Celem obozów-warsztatów (odbyło się ich 31!), organizowanych od 19 lat, jest ratowanie, inwentaryzacja i dokumentacja sztuki sepulkralnej, krzyży i kapliczek przydrożnych oraz wszelkich obiektów sztuki cerkiewnej pozostających bez opieki (chrzcielnice, krzyże ze zwieńczeń nie istniejących cerkwi, kostnice, kaplice, archiwalia) na terenach zamieszkiwanych pierwotnie głównie przez Bojków i Łemków, ale także Żydów, Polaków, Cyganów i Niemców.

Zachowanie tych elementów krajobrazu ma istotny wpływ na współczesną percepcję regionu jako miejsca, w którym jeszcze nie tak dawno współistniały różne kultury i religie. Ich dzisiejszy stan zachowania pozostawia wiele do życzenia. Zdecydowana większość obiektów, która jest przedmiotem naszego zainteresowania, została celowo zdewastowana. Jesteśmy przekonani - na co wskazują kilkunastoletnie doświadczenia - że przywracanie im dawnej świetności (tworzenie optymalnych warunków ekspozycji) ma niebagatelny wpływ na możliwość ich zachowania, a tym samym kształtowanie postaw dalekich od nienawiści, ksenofobii czy zwyczajnego niezrozumienia, o krajobrazie kulturowym nie wspominając. Zazwyczaj zajmujemy się cmentarzami we wsiach, które dzisiaj nie istnieją.

Idea pracy na cmentarzach jest apolityczna, nie służy żadnej instytucji, kultowi, nie głosi żadnej jedynie słusznej wizji historii, nie wynika też z inspiracji religijnej, a odwołuje się do wrażliwości i potrzeby służenia. Jej istota tkwi w fascynacji różnorodnością i możliwością współistnienia tego, co zdaje się antynomią. Współistnienie i współodczuwanie to słowa, które są kluczem do pojmowania naszych intencji. Intencji i przekonań, które w zupełnie nieoczekiwany sposób znalazły wyraz w dwóch dokumentach odnalezionych przez nas na strychu cerkwi p.w. św. Onufrego w Wisłoku Wielkim (Dolnym). Jeden z nich to rozporządzenie wydane przez Wysoki Wydział krajowy dnia 31 XII 1892 roku "w celu ochrony wszelkich zabytków przeszłości mających wartość artystyczną lub pamiątkową", drugi to okólnik tegoż Wydziału krajowego z roku 1889 "wzywający do ochrony licznych w kraju naszym zabytków przeszłości mających znaczenie archeologiczne, historyczno-pamiątkowe albo artystyczne". Prace wykonywane podczas obozu mają charakter całkowicie społeczny i w istotny sposób przyczyniają się do rozwoju wrażliwości na sztukę mniejszości narodowych zarówno uczestników obozu, jak i społeczności obecnie zamieszkujących te tereny (od paru lat pracujemy na terenie powiatu sanockiego). Sprzyjają także szeroko pojętej tolerancji, bezinteresowności i zachowaniu cząstki ginącego krajobrazu kulturowego (duchowego!).

Dokonania Grupy Kamieniarzy "Magurycz" nie pozostają bez echa wśród lokalnych społeczności. Naturalnie wskazane konteksty, jak podkreśliliśmy wcześniej, nie są motywem naszego działania, a rodzą się samoistnie, co jest nieuniknione. Rzecz ujmując krótko efektem działań w latach 1987-2005 na terenie Bieszczadów, Beskidu Niskiego i Roztocza "Nadsania" i "Magurycza" jest: remont ponad 70 cmentarzy greckokatolickich, prawosławnych, 1 żydowskiego i 1 ewangelickiego; remont krzyży przydrożnych w 27 miejscowościach; remont zachowawczy drewnianej kostnicy w Nowicy (Beskid Niski); zaawansowany remont kaplicy przy cudownym źródle w Balnicy (Bieszczady); organizacja - wspólnie z parafią rzymskokatolicką - ekspozycji muzealnej na strychu cerkwi w Wisłoku Wielkim, poświęconej historii Wisłoka Wielkiego i działalności NGK "M" (Beskid Niski). Reanimacja obszarów sacrum, a siłą rzeczy krajobrazu kulturowego, który współtworzył różnorodny i przez to tak bogaty krajobraz Karpat, wskazuje na wartości, które są dla nas wyjątkowo cenne.

Fundusze (dotacje celowe) na niezbędne materiały, przejazdy, wyżywienie i dokumentację zdobywamy aplikując do różnych fundacji: Fundacja im. Stefana Batorego (dawniej), Fundacja Karpacka, Fundacja Wspomagania Wsi, Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży (operator Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności), Fundacja Ochrony Bioróżnorodności Karpat Wschodnich. Sporadycznie, acz to wyjątkowo cenne, wspomagały nas finansowo osoby prywatne. Na różne inne sposoby pomagała, pomaga i - mamy nadzieję - będzie nam pomagać grupa osób prywatnych.


(Źródło: http://www.magurycz.org )

Opracowanie P.S.

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx