Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Drewniane chaty i budynki gospodarskie

Drewniane chaty i budynki gospodarskie
Bezcenne, drewniane budowle nie tylko nie są otoczone żadną opieką, one nie są nawet inwentaryzowane!

Drewniane chaty i budynki gospodarskie

 

Drewniane chaty

Przejeżdżając kiedyś przez pewne maniakalno-depresyjne miasteczko w południowej Polsce, zwróciłam uwagę na jakąś ruinę, pokrytą wielkim transparentem. Okazało sie, że był to protest właściciela obiektu przeciwko decyzji władz miasta zabraniającej mu wyburzenia domu, jako że jest on zabytkowy.

To zdumiewające - w każdym, nawet małym i nieciekawym mieście w Polsce jest architekt miejski, którego zadaniem jest m.in. dbanie o "zabytkową substancję". Do rangi pamiątek historycznych awansują już nawet obiekty z początków PRL-u.

Tymczasem na wsi tym problemem nie interesuje się dokładnie nikt, łącznie z Wojewódzkimi Konserwatorami Zabytków, którzy przecież są do tego powołani. Ci nieliczni zapaleńcy, obserwujący problem na co dzień w swoich środowiskach, z reguły nie dysponują żadnymi środkami dla ocalenia zabytków wiejskich, poza swoim zapałem.

Stu- i więcej letnie chaty, często perełki miejscowego rzemiosła są rozbierane przez właścicieli z godną pożałowania, niefrasobliwą beztroską. Jutro, liczy sie tylko jutro! "Wczoraj" od razu staje się epoką tak dawną jak czasy dinozaurów.

Drewniana chałupa ma wiele szczęścia, jeżeli trafi do skansenu, gdzie zresztą, z braku funduszy, może czekać w magazynie na rekonstrukcję przez całe dziesięciolecia. Bezcenne, drewniane budowle nie tylko nie są otoczone żadną opieką, one nie są nawet inwentaryzowane! Zapewne władze samorządowe i administracja kiedyś się ockną i zajmą z urzędu ochroną historycznych pamiątek na wsi. Obawiam się jednak, że stanie się to dopiero wtedy, gdy drewniane chaty będą u nas taką samą rzadkością jak szkielety wspomnianych przed chwilą dinozaurów.


Jednoizbowa chata we wsi Cerekiew na Bocheńszczyźnie. Obecnie niezamieszkała.


Strona północna tej samej chaty z tzw. zogacią. Jest to zadaszone, podłużne pomieszczenie,
służące jako magazyn na narzędzia i drewno. Zogać najpewniej spełniała też funkcję ocieplenia chaty.


Zamieszkała chata kryta strzechą. Zachodnia część Kielecczyzny.


Chata w powiecie bocheńskim.


Niezamieszkała chata w Okulicach, powiat bocheński.


Chata na Bocheńszczyźnie, zamieszkała.


Opuszczona chata we wsi Bessów, bocheńskie.


Nietypowa chata we wsi Dębina, w gminie Rzezawa.


Uście Solne - jedyna we wsi zamieszkała chata kryta strzechą.
Dobrze utrzymana wg tradycyjnych wzorów.


Cerekiew - północna strona chaty przeznaczonej na wyburzenie.
Dystans między frontem chaty a nowym domem wynosi ok 1.5 m.


Chata we wsi Bessów. Po niedawnym remoncie straciła wiele ze swojego charakteru,
m. in. widoczne na zdjęciu, tradycyjne okna.


Maleńka chata pod lasem w Rokitnie na pograniczu województwa kieleckiego i śląskiego.
Czyżby należała do zielarki?


Chata w Czartkowach koło Starego Korczyna (fot. Bogusław Szostak).

 

 

Budynki gospodarskie

 


Drewniany spichlerz w Uściu Solnym, w głębi drewniana stodoła. Powiat brzeski.


Drewniana serownia w Bessowie, powiat Bochnia.


Charakterystyczne dla Uścia Solnego stodoły plecione z wikliny, kryte strzechą.
Jedna z nich już nie istnieje. Powiat brzeski.

 
Stodoły w Uściu Solnym. Fot: Piotr Gryglaszewski.

 
Stara serownia we Wrzępi, powiat brzeski.


Budynek straży pożarnej z drewnianą wieżyczką. Niedary, powiat Bochnia.

 

Autor: Elżbieta Bachmińska
Foto: Elżbieta Bachmińska

 

wersja do druku

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx