Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Opieka w zagrodzie – gospodarstwa opiekuńcze w woj. kujawsko-pomorskim

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie w bieżącym roku realizuje projekt „Opieka w zagrodzie - gospodarstwa opiekuńcze w woj. kujawsko-pomorskim” w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020. Jest on kontynuacją projektu „Zielona opieka – gospodarstwa opiekuńcze w woj. kujawsko-pomorskim” o którym pisaliśmy na Witrynie Wiejskiej w ubiegłym roku.

Piotr Subotkiewicz, Witryna Wiejska: Proszę opowiedzieć o nowej edycji projektu, do kiedy będzie aktywny, ile gospodarstw i ile osób obejmie swoim działaniem?

Aleksandra Bielińska, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie: Projekt rozpoczął się we wrześniu 2018 roku i potrwa do końca sierpnia bieżącego roku. W ramach projektu gospodarstwa świadczą opiekę dzienną dla osób niesamodzielnych. W tej edycji zostały wybrane nowe gospodarstwa i funkcjonują one od lutego 2019 roku. Początkowo działało 14 gospodarstw, czyli mniej niż było zamierzone.

Gospodarstwa te zapewniały opiekę dla 75 osób. Tak samo jak w pierwszym projekcie zakładane były zmiany podopiecznych. Założenie projektu jest takie, że osoba może brać udział w projekcie maksymalnie przez pół roku.

Chodziło o to, że chcieliśmy zbadać jak duże są potrzeby i czy taki rodzaj opieki służy podopiecznym. Po pierwszym półrocznym okresie działania projektu odpadło jedno gospodarstwo – po prostu zabrakło podopiecznych – chętnych do skorzystania z jego usług. Gospodarstwo zrezygnowało z udziału w projekcie. W związku z tym jesienią ubiegłego roku przeprowadziliśmy nabór na to opuszczone miejsce. W odpowiedzi na nabór zgłosiły się cztery gospodarstwa, z których wybraliśmy dwa – które będą funkcjonowały już od marca.


Gospodarstwo w Cekcynie. (Fot. Marek Rząsa)

Jakie było zainteresowanie projektem ze strony podopiecznych?

Oprócz tego gospodarstwa, o którym wspomniałam wcześniej – nie było problemów w skompletowaniu grupy podopiecznych. Zawsze najtrudniejszy jest pierwszy nabór. Kiedy już miejsce zaczyna funkcjonować w lokalnej świadomości - problemy te zanikają. Dochodzą do nas – organizatorów – bardzo pozytywne opinie na temat funkcjonowania domów opieki dziennej biorących udział w tym programie. Ciekawe jest też to, że te gospodarstwa różnicują się między sobą. Poszczególne gospodarstwa w zależności od swojego położenia, czy zasobów – kładą nacisk na różne aspekty opieki. Tutaj ważne są również pasje i zainteresowania opiekunów.

Niektóre gospodarstwa, położone w malowniczej okolicy stawiają na spacery, kontakt z naturą, czy typowe zajęcia gospodarskie. Inne, które nie posiadają takich walorów podejmują inicjatywy krajoznawczo- rekreacyjne. Organizują wyjazdy do ciekawych miejsc – odbyły już się wycieczki do zamku w Golubiu – Dobrzyniu, do Ciechocinka, Torunia, czy wspólne wycieczki na kręgle. Niektóre gospodarstwa położone są w okolicach o większym skupieniu zabudowy – tam pojawiają się inicjatywy związane z kontaktem z lokalną społecznością. Miejscowe przedszkola z okazji dnia babci, czy dziadka zapraszają naszych seniorów na uroczystości czy przedstawienia, albo same przyjeżdżają do naszych gospodarstw, aby dać występ. Oczywiście wiele zależy od podopiecznych – ich możliwości, potrzeb i oczekiwań.

W poprzedniej edycji projektu dużo gospodarstw zlokalizowanych było w powiecie tucholskim. Czy coś się zmieniło w bieżącej edycji?

W tej edycji rozstrzał terytorialny jest dużo większy. Jest jedno gospodarstwo w powiecie sępoleńskim, jedno w tucholskim, dwa w świeckim, dwa w wąbrzeskim, dwa w brodnickim, jedno w mogileńskim, dwa w żnińskim, jedno w golubsko – dobrzyńskim, na razie jest jedno w rypińskim, ale będzie drugie i jedno gospodarstwo w powiecie włocławskim.

Z jakich środków realizowany jest projekt?

Podobnie jak w przypadku projektu "Zielona opieka – gospodarstwa opiekuńcze w woj. kujawsko-pomorskim" środki otrzymaliśmy z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko- Pomorskiego na lata 2014-2020, oś priorytetowa IX realizowana ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego, poddziałanie dedykowane usługom społecznym.

Jesteście Państwo pionierami w Polsce w tworzeniu miejsc opieki dla osób niesamodzielnych na dużą skalę. Wcześniej istniały w kraju gospodarstwa indywidualne świadczące podobne usługi – ale Państwo zainicjowaliście działania w tym zakresie na większą skalę. Jaka jest sytuacja w Polsce – czy zna Pani podobne projekty w innych częściach kraju?

W kraju istnieją podobne inicjatywy, ale działające na mniejszą skalę. Czasem są to prywatne przedsięwzięcia, niepowiązane z jakąś konkretną organizacją, których idea działania wpisuje się w schemat opieki nad osobami niepełnosprawnymi lub starszymi w powiązaniu z pracą w tradycyjnym gospodarstwie rolnym.

Wiem również, że działają w Polsce projekty, w ramach których bada się potrzeby w zakresie opieki na terenach wiejskich. Na przykład projekt oddziału krakowskiego CDR, który w partnerstwie z dwoma uniwersytetami i ministerstwem prowadzi projekt  GROWID, badający potrzeby i możliwości tworzenia gospodarstw opiekuńczych w kraju.

Warto wspomnieć również o FARMIE ŹYCIA prowadzonej przez FUNDACJĘ WSPÓLNOTA NADZIEI – w podkrakowskich Więckowicach, gdzie pomaga się osobom z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Na farmie są dwa budynki, gdzie mieszkają osoby dorosłe. Oprócz osób na stałe tam mieszkających – przyjmowane na terapię są też osoby na pobyt dzienny, które przyjeżdżają z Krakowa i okolic.

W ramach terapii odbywają się także zajęcia rolnicze: uprawa warzyw, owoców z sadu i jagodnika, opieka nad owcami. Tam działalność prowadzona jest już ponad 10 lat.

Jakie macie Państwo plany na przyszłość, bo wiem, że ta edycja programu kończy się w sierpniu tego roku.

Projekty które realizujemy w swoim założeniu miały pokazać możliwości rozwoju usług opiekuńczych na obszarach wiejskich. Były niejako okazją dla osób zainteresowanych taką działalnością, aby sprawdzić się w bezpiecznych warunkach. Kiedy byliśmy po naszych pierwszych działaniach związanych z tworzeniem koncepcji powstawania takich gospodarstw, po warsztatach, po wizycie w Holandii, wielu gospodarzy było zainteresowanych prowadzeniem takiej działalności, ale obawiali się zaryzykować. Oba te projekty prowadzone były w celu sprawdzenia, jakie jest zapotrzebowanie na tego typu usługi na wsi. Również chcieliśmy pokazać osobom, które zajmują się opieką społeczną, że takie działania mogą być realizowane. Obecnie raczej planujemy skupić się na pomocy osobom, które byłyby zainteresowane prowadzeniem takiej działalności.

Gospodarstwo w Niestronnie. (Fot. Marek Rząsa)

Czyli będziecie Państwo pomagać nowo powstałym przedsiębiorstwom, które będą prowadzić tego typu działalność gospodarczą.

Ale mogą być to przedsiębiorstwa z zacięciem społecznym. W poprzednim projekcie na przykład uczestniczyło gospodarstwo z Bochlina pana Arkadiusza Pstronga i pani Sary Valentini Pstrong i oni działają dalej –jest to fundacja Toskania Kociewska , przy czym nie skupiają się tylko na działaniach opiekuńczych, realizują też inne inicjatywy, ale od początku swojej działalności w ramach projektu „Zielona opieka…” nawiązali współpracę z Ośrodkiem Pomocy Społecznej i dzięki temu ośrodek mógł się przekonać na ile efektywne jest takie działanie. W chwili obecnej, ze względu na to, że fundacja zatrudnia osoby wykluczone społecznie, należące do grup defaworyzowanych, stanowi ona podmiot ekonomii społecznej i może realizować zadania publiczne. To znaczy, że ośrodek pomocy , może zlecać fundacji realizację zadań publicznych, na przykład w formie sprawowania opieki nad wskazanymi osobami. Także inne gospodarstwa mają szansę skorzystać ze środków publicznych i pomagać w taki sposób tym potrzebującym osobom.

Z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby gospodarstwa działały w formie komercyjnej i na wolnym rynku znajdowały sobie klientów, którzy będą gotowi zapłacić za usługi i za określony ich standard.

Czy temat gospodarstw opiekuńczych będzie dalej obecny w Państwa działalności?

Temat gospodarstw opiekuńczych i prowadzenia opieki i terapii w oparciu o gospodarstwo rolne nadal będzie przez nas kontynuowany natomiast w innej formie. Zawarliśmy partnerstwo z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Tucholi, które prowadzi swój innowacyjny projekt „Samodzielnie (nie samemu) – wspieranie osób z niepełnosprawnością w powiecie tucholskim”. W pierwszym etapie Centrum przygotowało model usamodzielniania osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną w oparciu o opiekę i terapię prowadzoną na bazie gospodarstw rolnych – opiekuńczych, który został pozytywnie oceniony i wkrótce rozpocznie się jego wdrażanie. Partnerem w tym projekcie jest właśnie nasz ośrodek i dwa inne podmioty; Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Specjalnej Troski w Tucholi i Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Chojnicach. Projekt ten pozwoli nam wykorzystać nasze doświadczenie w niesieniu pomocy dla innych grup społecznych.

Czy możemy dowiedzieć się więcej na temat tego nowego projektu i modelu, który został zaakceptowany?

Ten model zakłada, że gospodarstwo jest podmiotem w całości świadczącym usługi, czyli właściciel, gospodarz albo zatrudnia opiekuna, albo ktoś z domowników jest opiekunem – instruktorem i wspólnie opiekują się grupą osób. W tym projekcie gospodarstwa biorące w nim udział od samego początku muszą być samodzielne w realizacji tej usługi, ponieważ wyłanianie Otwartych Punktów Integracji, czyli gospodarstw gdzie świadczona będzie opieka dzienna i gdzie przewidziane są też mieszkania treningowe, czyli miejsca wsparcia całodobowego (mieszkania treningowe –trening życia codziennego) były wyłaniane w drodze postępowania na zamówienie publiczne. W tym modelu gospodarze muszą prowadzić działalność gospodarczą i w pełni odpowiadają za kwestie formalno – finansowe i administracyjne związane z zapewnieniem opieki; personelu, miejsca, posiłków, dojazdów – czyli kompleksowej usługi.

Przy czym partnerzy też angażują personel, który będzie sprawował wsparcie i nadzór nad realizacją takiej terapii. Bo ten projekt również służy przetestowaniu stworzonego modelu wspierania osób niesamodzielnych - aby stwierdzić czy te rozwiązania rzeczywiście są bardziej efektywne we wspieraniu osób niepełnosprawnych zamieszkujących obszary wiejskie, które mają ograniczony dostęp do innych form wsparcia, takich jak warsztaty terapii zajęciowej, czy zakład aktywności zawodowej.

Jak długo będzie trwał ten projekt?

Gospodarstwa zaczną funkcjonować w marcu bieżącego roku. Czas trwania tego projektu przewidziany jest do maja 2022 roku.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej pracy przy wspieraniu osób niesamodzielnych na terenach wiejskich.

Zdjęcia: Marek Rząsa

***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx