Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Marózowe rozmowy pod Relaxem

Podczas przerw kawowych udajemy się z mikrofonem i kamerą pod główną aulę wykładową w Marózie. Staramy się bliżej poznać uczestników dorocznego wydarzenia i na gorąco posłuchać pierwszych opinii o spotkaniu.

Barbara Woźniak i Grażyna Brynda, klub seniora Zaciszna Przystań w Grabowie Nad Pilicą.

marozowe gadki1

Jesteśmy bardzo młodym stowarzyszeniem, działamy od zaledwie czterech lat. Kiedy je zakładałyśmy, przyświecał nam jeden cel: sprawić, by seniorzy mieli lepszy dostęp do kultury i rozrywki. Udało nam się dopiąć swego, jeździmy cyklicznie na wycieczki, bywamy w teatrze czy kinie. Teraz chcemy czegoś więcej, stąd nasza obecność w Marózie. Zapoznajemy się z nowymi możliwościami, interesujemy się rozmaitymi programami. Niestety wiąże się to z ogromną ilością formalności, na szczęście mamy Małgosię Siekut, która na co dzień prowadzi świetlicę i pomaga nam prowadzić sprawy papierkowe. W Marózie gościmy po raz pierwszy, jesteśmy zbudowane atmosferą oraz poziomem merytorycznym zajęć, w których uczestniczymy.

***

Monika Kierzkowska i Sara Kujaczyńska, Kuźnia Inicjatyw Lokalnych w Lisewie.

marozowe gadki2

Monika Kierzkowska: - Nasza organizacja działa od 2003 roku, początkowo funkcjonowaliśmy jako Stowarzyszeni Przyjaciół Gminy Lisewo, potem przekształciliśmy się w Kuźnię Inicjatyw Lokalnych, a od 2015 roku stanowimy ośrodek „Działaj Lokalnie”. Na co dzień dzielimy granty pomiędzy podmiotami, działającymi na niewielką skalę w środowiskach lokalnych. Na chwilę obecną mamy 5 gmin partnerskich: Grudziądz, Wąpielsk, Lisewo, Książki i Chełmża.

Sara Kujaczyńska - W Marózie szukamy wiedzy. Interesują nas warsztaty, ale również ludzie, którzy w nich uczestniczą. Bezcenne są ich doświadczenia, które z całą pewnością warte są tego, by zaszczepić je potem w swojej organizacji. Wartością dodaną tego spotkania są fajne wydarzenia kulturalne. Osobiście jestem bardzo mile zaskoczona obecnością zespołu Habakuk, który występuje na marózowej scenie.

***

Bata Jakubiak ,Stowarzyszenie Wspólne Wójtowo i Bożena Białogrzywa, Przystanek Łęgajny.

marozowe gadki3

Bata Jakubiak: - Jestem tu w Marózie po raz piąty, ostatnio byłam tu przed dwoma laty. Cudownie jest wrócić, spotkać znajomych i zupełnie nowych uczestników. W moim życiu wiele się zmieniło, zostałam sołtyską i wreszcie odważyłam się pójść do Szkoły Liderów PAFW-u. Jest cudownie. Mam nadzieję, że zostanę alumnem, a może uda się pojechać na wizytę studyjną do Stanów Zjednoczonych? Niewątpliwie ogromnym sukcesem jest też to, że wreszcie mamy upragnioną świetlicę. Nie do końca wprawdzie urządzoną, ale mamy. Metodą drobnych kroków staramy się ją „uzbrajać” we wszystko co powinien mieć tego typu obiekt, by mógł służyć wszystkim mieszkańcom. W Marózie niezmiennie szukam inspiracji, mam nadzieję, że to co robimy w Wójtowie także stanie się cennym doświadczeniem dla innych. Chętnie będę dzielić się swoją wiedzą.

***

Jacek Piwowarski, sołtys Wiązownicy Koloni, Stowarzyszenie Dolina Kacanki.

marozowe gadki4

Jacek Piwowarski: - W Marózie jestem po raz czwarty. Dla mnie to prawdziwe święto sektora pozarządowego, podczas którego trafiam na wspaniałych ludzi, emanujących energią. Tradycyjnie szukam inspiracji do dalszych działań. To doskonała okazja, by czegoś nowego się nauczyć. To absolutnie nie jest tak, że Jeśli ktoś był tu kilkukrotnie, to wie już wszystko. Jesteśmy cały czas zaskakiwani nowymi treściami. Do Maróza przyjeżdżam także ze względu na cudowną atmosferę, budowaną przez ludzi, którym się chce coś robić. Od siebie chcę dać zainteresowanym garść wiedzy na temat mobilnych doradców. Oferuję swoje doświadczenie w wykorzystaniu nowych technologii w społecznym działaniu. Żyjemy w takich czasach, że internet i komputery są nam potrzebne choćby do tego, by upowszechniać idee naszych stowarzyszeń. Są potrzebne do tego, by pozyskiwać partnerów do kolejnych działań oraz walczyć o środki na realizację nowych wyzwań. Chcemy wspierać nie tylko seniorów, ale wszystkie organizacje, które chcą się promować w sieci.

***

Dorota Kulas, Stowarzyszenie Aktywni Razem, Anna Klinkiewicz Stowarzyszenie Nad Bzurą, Sebastian Podkański.

marozowe gadki5

Dorota Kulas: - Moja organizacja jest bardzo młoda, bo powstała w lutym tego roku. Można powiedzieć, że raczkujemy i uczymy się wszystkiego od podstaw. Stąd między innymi moja obecność w Marózie. W najbliższym czasie organizujemy imprezę połączoną z biegiem masowym. Tak się złożyło, że właśnie tutaj spotkałam kolegę, który ma duże doświadczenie w tej kwestii, ponieważ od lat organizuje takie biegi i chętnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

Sebastian Podkański: - Rzeczywiście przypadkowo natknęliśmy się na siebie z tematem biegowym. Ja zaczynałem przed laty a dziś mogę wiele podpowiedzieć. Umówiliśmy się, że pomogę w przygotowaniu tej imprezy.

Anna Klinkiewicz: - To mój pierwszy Maróz. Jestem pod wrażeniem profesjonalnych warsztatów i wykładów Myślę jednak, że najważniejsze są te nieformalne kontakty, które mają miejsce pomiędzy zorganizowanymi zajęciami.

***

Karolina Macina, gm. Miłki, Teresa Piątek, gm. Ryny, Lidia Czerniewicz, zastępca burmistrza Węgorzewa.

marozowe gadki6

Teresa Piątek: - Pracujemy społecznie i dość często się wypalamy, to czego doświadczamy w Marózie jest swego rodzaju antidotum, dzięki któremu można znów czuć się pobudzonym do działania. To są ludzie z nowymi pomysłami, to nowe doświadczenia, to dobre praktyki. To idealne miejsce, by naładować swoje akumulatory. Zmagazynowaną energię można potem przenieść na lokalne warunki. Uwielbiam tutejszą serdeczność i swojski klimat.

Lidia Czerniewicz: Nasz samorząd to gmina miejsko-wiejska. Prowadzimy go tak, by być jak najbliżej naszych mieszkańców. Uważam, że samorządowcy powinni blisko współpracować z trzecim sektorem. Stąd moja obecność w Marózie, mam nadzieję, że uda mi się zgłębić tajniki komunikacji z organizacjami pozarządowymi. To one są tworzone przez ludzi i dla ludzi, to dzięki nim rodzą się najcenniejsze inicjatywy oddolne. Dzięki pozarządówkom możemy rozwiązać wiele problemów i sporo zyskać.

***

Tekst i fot. Przemysław Chrzanowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx