Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wspólna energia zmienia rzeczywistość – czyli drugi dzień spotkania w Marózie

 

Trwa drugi dzień zajęć podczas XVIII Spotkania Organizacji Działających na Obszarach Wiejskich w Marózie. Organizatorzy przygotowali serię spotkań w ramach małych grup warsztatowych oraz trzy wykłady.

Podczas zajęć uczestnicy mogli dowiedzieć się o wielkiej wadze różnorodności biologicznej polskiej wsi. W trakcie wykładu dr Mirosław Stepaniuk prezentował przykłady porównawcze miejsc, które zostały zagospodarowanie przez człowieka z tymi pozostawionymi naturze. Okazuje się, że różnorodność biologiczna występująca w tych drugich jest kilkukrotnie większa od lokalizacji naznaczonych przez ludzi. Wynika z tego, że działalność człowieka przyczynia się do znacznego ograniczenia gatunków zarówno roślin i zwierząt. Na przykład trywialna czynność sprzątania suchych gałęzi w ogrodzie uniemożliwia istnienie wielu gatunków owadów i mikroorganizmów.

 Andrzej Andrzejewski mówił o nowym zawodzie, jakim jest mediator. Profesja pochodząca ze Stanów Zjednoczonych w Unii Europejskiej jest dopiero w fazie rozwojowej. Aby zostać mediatorem nie można być skazanym prawomocnym wyrokiem, lub pełnić funkcji sędziego. Wszyscy pozostali, po ukończeniu 40-godzinnego kursu, mogą wpisywać się na listy sądów okręgowych i liczyć na zlecenia w tym zakresie. Zarobki mediatora nie są duże, ale praca w takim charakterze daje dużą satysfakcję. Jest bardzo potrzebna w różnych spornych sprawach. Sami na co dzień bywamy mediatorami, ponieważ spotykamy się z konfliktowymi sytuacjami, wymagającymi pomocy osoby niezaangażowanej i neutralnej wobec sporu.

Przedpołudniową sesję wykładową zamknął Jacek Pietrusiak z Fundacji Wspomagania Wsi, który opowiadał o życiodajnej roli wody i jej obiegu w przyrodzie. Pokazał jak ludzie, zmieniając środowisko, przyczynili się do zaburzenia tego procesu, przez co zwiększyli zagrożenie powodziowe i zanieczyścili nieodnawialne zasoby wód gruntowych. Przedstawił również mapę z obszarami o największym zagrożeniu powodzią i zarys historii największych kataklizmów powodziowych w Polsce.

W części warsztatowej uczestnicy „Maróza” dowiedzieli się m.in. jak prowadzić spotkania sołeckie Mówiły o tym Dorota Bregin i Magdalena Chustecka. Joanna Rybacka-Baricić i Joanna Lewikowska przekonywały do kreatywnej postawy wobec naszych lokalnych problemów. Wójt gminy Płużnica Marcin Skonieczka mówił o tym jak wziąć na siebie odpowiedzialność i przestać narzekać. Warsztaty na temat wieloznaczności historii czyli docieraniu do prawdy prowadziła Maria Knoch. Natomiast Beata Frankowska oraz Jarosław Kaczmarek skupili się na mapach opowieści i historiach lokalnych. Natalia Sarata koiła serca wypalonych emocjonalnie działaczy.

Obecnie trwają prezentacje działań i sukcesów uczestników moderowane przez Justynę Duriasz-Bułhak oraz Klarę Malecką.

Maróz to nie tylko edukacja, ale i wzajemna integracja. Spotykają się tu ludzie, których łączy chęć działania dla swoich społeczności, którą dzielą się ze sobą podsycając ducha tolerancji i zrozumienia. Bariery, które na co dzień między nami istnieją, zdają się tutaj być nieistotne, a wręcz stają się inspiracją do głębszego poznania drugiego człowieka. To wartość dodana Maróza. Być może najważniejsza.

Tekst i fot. Przemysław Chrzanowski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx