Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jak studenci przestrzeń Cekcyna zmieniali

 

Trzynaścioro studentów z Politechniki Gdańskiej przez cztery dni wypracowywało koncepcję zagospodarowania przestrzeni publicznej w kujawsko-pomorskiej miejscowości Cekcyn. Dla młodych ludzi to nowe doświadczenie, dla mieszkańców i lokalnych włodarzy wyraźna sugestia jak ich miejscowość mogłaby lepiej wyglądać i funkcjonować.

- Rozpoczęliśmy całe wydarzenie od seminarium wykładowego, w którym prócz studentów uczestniczyli także mieszkańcy gminy Cekcyn. Spotkanie to poprzedzone było wywiadami z ludźmi, którzy sugerowali moim podopiecznym, co warto byłoby zmienić w tej miejscowości, mówili czego im brakuje, na co należałoby zwrócić uwagę przy planowaniu nowego ładu przestrzennego. Bardzo nam zależało na bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami, ponieważ jesteśmy zainteresowani metodami partycypacyjnymi. Majowy obóz naukowy był doskonałą okazją, by studenci mogli zetknąć się z rzeczywistymi, lokalnymi problemami. W codziennej pracy akademickiej nie ma na ogół takiej możliwości – relacjonuje opiekunka grupy dr Anna Górka z Katedry Projektowania Środowiskowego na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej.

dsc 0081zaj

- Zgodnie z sugestią lokalnych władz mieliśmy zaprojektować skwer przy miejscowym kościele oraz kładkę w okolicach szkoły. Wyzwaniem miało być także zmniejszenie uciążliwości terenów kolejowych i przemysłowych. Zamierzaliśmy twórczo zareagować nie tylko na wskazane obszary, ale także przeprowadzić rekonesans w całej miejscowości i określić publiczny potencjał innych miejsc. To wszystko jak najbardziej się udało. Chociaż przed studentami postawiliśmy też nieco większe wyzwanie, chodziło o wskazanie takich miejsc w Cekcynie, które wymagają natychmiastowej interwencji.

Studenci zwrócili uwagę na niezdefiniowane centrum miejscowości i potrzebę jego wyodrębnienia. Wskazali także na konieczność uporządkowania zdegradowanego terenu w bliskim sąsiedztwie miejscowego urzędu gminy. Wśród dość wielu zaskakujących propozycji znalazła się koncepcja uruchomienia tzw. roweru wiejskiego. Ma to związek z faktem, iż gmina Cekcyn ma sporo ścieżek rowerowych, a po drodze sporo do zaoferowania turystom.

- Studenci absolutnie nie próżnowali, podeszli do sprawy bardzo profesjonalnie. Opracowali około dziesięciu plansz z własnymi koncepcjami organizacji przestrzeni we wskazanych lokalizacjach Cekcyna. Są to bardzo interesujące propozycje, nad którymi z pewnością warto się zastanowić. Rzeczywiście dość intrygująco wybrzmiała sugestia uruchomiania roweru wiejskiego. Jest to mechanizm, który z powodzeniem funkcjonuje dzisiaj w dziesiątkach miast. Na terenach wiejskich, póki co, nigdzie jeszcze tego nie ma, marketingowo byłby to zatem strzał w dziesiątkę. Wszystko jednak rozbija się o pieniądze. System składający się z rowerów i kilku stacji dokujących to wydatek około pół miliona złotych. To zbyt wiele w sytuacji, kiedy przy niewygórowanym budżecie mamy szereg innych, wcześniej zaplanowanych inwestycji. Nie mniej koncepcja jest dobra i nie wykluczamy, że kiedyś do niej wrócimy – mówi koordynatorka przedsięwzięcia Monika Szczęsna z Urzędu Gminy w Cekcynie.

dsc 0012zaj

Zaskoczeniem dla organizatorów obozu naukowego był fakt, że studenci nie ograniczyli się tylko do samego projektowania.

– Pracując nad koncepcją zagospodarowania terenów przy naszym dworcu sami udali się do lokalnych przedsiębiorców i rozmawiali z nimi o konieczności podjęcia działań z ich strony. Powstał przy okazji pomysł wybudowania w tym miejscu drewnianego skateparku, do którego podchodzimy z wielką uwagą i tutaj także nie wykluczamy, że w przyszłości taka atrakcja powstanie w tej lokalizacji. Na przeszkodzie stoi na razie kwestia własności gruntów, wierzę jednak, że będziemy w stanie uregulować tę kwestię – zapewnia Monika Szczęsna.

Natomiast mieszkańcom nie przypadł do gustu pomysł, by drzewa w Cekcynie przyozdobić dzierganymi szalami. O ile w przestrzeni wielkomiejskiej takie instalacje się już przyjęły (np. w Trójmieście), o tyle w przypadku terenów wiejskich nie budzą społecznej akceptacji. Przemawia za nimi z pewnością ich niewielki koszt.

– Nikt z nas nie spodziewał się, że zwykłe szyszki spadające masowo z drzew mogą w jakiś sposób zmienić przestrzeń. Pani dr Anna Górka pochyliła się niby przypadkiem nad bezładnie rozrzuconymi szyszkami i ułożyła je w okręgi. Potem mieszkańcy zatrzymywali się i wyrażali swój zachwyt nad dziełem, które właściwie powstało ot tak z niczego – opowiada Monika Szczęsna.

Na przełomie czerwca i lipca w Cekcynie trwał plebiscyt na zagospodarowanie przestrzeni architektonicznej w sąsiedztwie ulicy Parkowej. Okazało się, że dwie z proponowanych koncepcji należały do studentów, uczestniczących w majowym obozie naukowym. Po głosowaniu mieszkańców z dużą przewagą wygrała właśnie jedna ze studenckich propozycji. Tematem opracowania jest park znajdujący się przy ulicy Parkowej w Cekcynie. Składa się on z dwóch części - skweru sąsiadującego z terenem kościoła oraz starej części parkowej z trzema pomnikami przyrody zasadzonymi z okazji 700-lecia gminy.

KONCEPCJA ARCHITEKTONICZNA ZAGOSPODAROWANIA TERENU PRZY ULICY PARKOWEJ W CEKCYNIE

cekckonczaj

Projekt skupia się na wyeksponowaniu dębów, które stanową ważną pamiątkę z życia gminy, poprzez usytuowanie między nimi głównego placu w parku. Dookoła niego została zaprojektowana pergola z ławkami otoczona kwiatami, stanowiąca miejsce wypoczynku dla mieszkańców. Od placu rozchodzą się cztery oświetlone ścieżki o utwardzonym podłożu, zapewniające wygodną komunikację. W drugiej części parku, znajdującej się bliżej kościoła, została zaprojektowana część rekreacyjna z długą hybrydową ławką z efektownym i wygodnym oparciem oraz miejscem do gry w szachy, czy warcaby. Oprócz dwóch stolików z wbudowanymi planszami do gier, mieszkańcy oraz turyści będą mieli szanse rozegrać szachową partię na planszy tworzącej centralnie plac w formie szachownicy.

- Dzięki studentom i ich projektom zrozumieliśmy, że niby mieszkamy na wsi, a wokół nas w ogóle nie ma kwiatów. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy otoczyliśmy się roślinami zimozielonymi. Kwitnące kwiaty efektownie zmieniają przestrzeń, myślę, że to jest kierunek, którym warto podążać. Ważną kwestią było także wyznaczenie centrum Cekcyna, bo jako takie dziś nie istnieje. My z tym problemem borykamy się od lat, ale niezmiennie na przeszkodzie stoi brak własności kluczowych gruntów. Przedsiębiorcy prowadzą tu swoje interesy, trudno tutaj o wprowadzenie jakichkolwiek zmian. W dalszym ciągu szukać będziemy rozwiązań alternatywnych. Pośród studenckich projektów wypracowanych podczas obozu na wielkie uznanie zasługuje również propozycja budowy kładki umiejscowionej nad bagnistą, zapuszczoną obecnie działką. Byłby to szlak pieszo-rowerowy o charakterze dydaktycznym. To kolejny przykład na to, że dzięki świeżemu spojrzeniu nasze otoczenie może naprawdę zmienić się na korzyść – podsumowuje Monika Szczęsna.

Tekst: Przemysław Chrzanowski
Fot. Arch. UG Cekcyn

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx