Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Babsztyle – nie całkiem babski kabaret

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W kabarecie Babsztyle rolę szefa artystycznego pełni… pan Seweryn. Jest rodzynkiem w damskim towarzystwie, choć zazwyczaj na scenie występuje jako kobieta. Nazwa kabaretu w końcu do czegoś zobowiązuje. Grupa powstała, bo panie na co dzień będące członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich z Chróściny w gminie Lewin Brzeski na Opolszczyźnie chciały czegoś więcej…

- Nie chciały tylko gotować, haftować i zajmować się tym, co typowe dla takich organizacji. Ja w tym towarzystwie znalazłem się zupełnie przypadkowo. Zostałem i od roku staramy się robić fajne, zabawne rzeczy, które potem prezentujemy ludziom podczas imprez środowiskowych. W naszym kabarecie udziela się aż 17 osób, staramy się, aby każdy miał do wypowiedzenia choćby krótkie zdanie. Trzeba pamiętać, że wśród nas są osoby zarówno młode jak i panie w zaawansowanym wieku emerytalnym, dla wszystkich każdy taki występ to niesamowita frajda. Dziś nie ma problemu z wyjściem na scenę, ale początkowo stres był tak duży, że niektóre koleżanki twardo tkwiły za kulisami i nie miały zamiaru pokazać się światu – opowiada Seweryn Kleparski, opiekun grupy.

293zaaja

- Początki rzeczywiście były trudne. Z czasem bycie na scenie weszło nam w krew. Nawet w sytuacji, kiedy zapominamy tekstu, staramy się improwizować. Poczuliśmy pewien luz, aczkolwiek w dalszym ciągu najtrudniejsze jest to, by oglądający nas ludzie uśmiechnęli się. Myślę, że w dużej mierze zależy tu od przełamania samego siebie. Ja nie potrafiłam się otworzyć nawet na próbach. Na początku trema dosłownie mnie zjadała, pokonałam ją dzięki przebraniu. Kiedy zakładam kostium, wchodzę w inną rolę i poniekąd przestaję być sobą. Wówczas wszystkie emocje opadają i śmiało mogę wychodzić na scenę już bez żadnych obciążeń – mówi Renata Zazula.

20180513 103447zaaja

– Nie zmienia to faktu, że dotarcie do piknikowej publiczności bywa trudne, ponieważ nie wszyscy odpowiednio się skupiają na tym, co mamy do pokazania. Specyfika imprez plenerowych jest właśnie taka, że wszędzie biegają dzieciaki, jest piwo, są głośne rozmowy. Przez to wszystko trzeba się przebić i sprawić, by cała uwaga nakierowana była właśnie na nas.

dscn3645zaaja

- Tematem naszych występów jest po prostu życie. Dzisiaj praktycznie nie ma różnicy w tym jak funkcjonuje się na wsi i w mieście. Pokazaliśmy to w cyklu kabaretowym „Telewizja w naszym życiu”. Robiliśmy wówczas satyrę na to, co ludzie oglądają i jak do tego podchodzą. Wykorzystaliśmy tutaj m.in. „Sprawę dla reportera”, czy „Świat według Kiepskich”. Inspirujemy się także tym, co robią inne kabarety. Mamy swoich mistrzów, których troszkę naśladujemy. Oczywiście niczego nie kopiujemy, zdarza się, że spodoba nam się jedno zdanie, wokół którego tworzymy własną historię.

- To, że działamy w kabarecie, bardzo pozytywnie wpływa także na nasze relacje rodzinne. Przekonałam się sama na sobie, że poprzez to moje kabaretowe otwarcie, wyluzowanie zbliżyłam się do swojej córki. Kiedyś nie byłam dla niej partnerką do rozmowy, byłam po prostu matką, panią z urzędu. A dzisiaj nasze relacje są bardzo dobre, byłyśmy nawet razem na imprezie sylwestrowej, co do niedawna byłoby nie do pomyślenia. Poza tym bardzo nas wspierają nasi mężowie, którzy wożą nas na występy z rekwizytami i strojami, a potem gdzieś w tle nam towarzyszą w naszych scenicznych popisach. Nie do końca zadowolony z mojego członkowstwa w kabarecie był jedynie nasz ksiądz proboszcz. Jako że zasiadam w radzie parafialnej, napomknął, że to odrobinę niestosowne – śmieje się pani Renata.

dscn3620zaaja

Kabaret Babsztyle jest na lokalnej, opolskiej scenie od roku. Ostrza jego satyry do tej pory nie były wymierzone w przedstawicieli władzy i polityków.

– Trzymaliśmy się od tych tematów z dala, ale w naszym najnowszym skeczu wątek polityczny się pojawi. Póki co, nie będę zdradzał, trzeba nas poszukać i przyjechać na występ. Plenerowych imprez mamy teraz sporo, zatem gdzieś na kabaretowym szlaku będzie można natknąć się na Babsztyle.

Kabaret Babsztyle na Herodach 2018 w Lewinie Brzeskim.

Tekst: Przemysław Chrzanowski
Foto: Kabaret BABSZTYLE, Przemysław Chrzanowski

Ostatnio zmieniany środa, 13 czerwiec 2018 08:36

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx