Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Nie ma siary – jest Tarnobrzeg

Tarnobrzeg i jego okolice żyły niegdyś z siarki. Wydobywano ją i przetwarzano w wielkich zakładach, a skala produkcji w latach 70. ubiegłego wieku była tak gigantyczna, że Polska stała się jednym z bardziej znaczących liderów siarkowych na świecie. Po drastycznym spadku cen tego surowca w latach 90. Siarkopol zaczął upadać. Będący motorem napędowym tutejszego rozwoju kombinat, zaprzestał wydobycia siarki rodzimej w 2001 roku, a podmioty gospodarcze wchodzące w jego skład stopniowo stawiano w stan likwidacji. Potężne zakłady obróciły się w ruinę. Ucierpiał lokalny rynek pracy. Niegdyś wojewódzkie, przemysłowe miasto podupadło nie tylko materialnie, ale chyba przede wszystkim mentalnie. Po latach pozytywne myślenie o tym miejscu jednak zaczyna się odradzać, czego dowodem jest projekt „Nie ma siary – jest Tarnobrzeg”.

 

30849510 810726859112181 557553775 ozaja22

– Nosiłem go w sobie kilka lat. Może jeszcze nie pod tą nazwą, ale miałem gdzieś w głowie tę koncepcję w zasadzie od momentu, kiedy tutaj zamieszkaliśmy w 2010 roku. Prowadząc w wiejskim zaciszu gospodarstwo agroturystyczne, obserwowałem znajomych i przyjaciół z Tarnobrzega i okolic, którzy robią świetne rzeczy, realizują naprawdę duże i ciekawe przedsięwzięcia, ale brakuje im możliwości, które mieliby, gdyby robili to w dużych miastach – tłumaczy Marcin Kurnik, pomysłodawca przedsięwzięcia.

– Dosłowne tłumaczenie hasła „Nie ma siary, jest Tarnobrzeg” mówi oczywiście o tym, że chociaż skończyło się wydobycie siarki, miasto wciąż żyje. A takie bardziej slangowe mówi, że nie mamy powodów do wstydu. Generalnie chodzi o to, żeby pokazywać to, co mamy do zaoferowania, pozbyć się kompleksów, których się nabawiliśmy, gdy Tarnobrzeg przestał być miastem wojewódzkim. Temu ma służyć ta idea. I za nią, i za tym hasłem idą konkretne działania. To akcja zaplanowana na długi czas. Co roku będziemy odkrywać kolejne karty.

30772088 810726872445513 434867153 ozaja22

Jednym z pierwszych działań w ramach projektu był niedawny plener fotograficzny, połączony z warsztatami prowadzonymi przez Roberta Wilka. Uczestnicy tego wydarzenia zajrzeli swymi obiektywami do najbardziej niesamowitych miejsc postindustrialnych, kojarzonych z przemysłem siarkowym.

- Autorzy fotografii zwanej industrialną twierdzą zazwyczaj, że ich praca to swego rodzaju misja, której zadaniem jest zatrzymać w kadrze czas oraz obiekty, które niszczeją a są wytworem nie natury, a człowieka. Wiele projektów fotograficznych dotyka problemu degradacji obiektów postindustrialnych, stając się jednocześnie sprzeciwem wobec takiego stanu rzeczy. Podobno industrial, towarzyszy nam odkąd uczyniliśmy sobie ziemię poddaną. Czy aby na pewno, czy niszczejące, opuszczone obiekty przemysłowe nie są przypadkiem miejscem gdzie natura zagospodarowuje, to co zniszczył człowiek? A może, to są po prostu miejsca, gdzie można znaleźć coś ciekawego: detal, światło, mroczną przestrzeń, rytmiczną kompozycję. Może, to miejsca, które można wykorzystać również jako tło do fotografii portretowej albo punkt wyjścia do futurystycznych, bądź abstrakcyjnych kolaży. I właśnie tym tropem poszliśmy. Nie próbowaliśmy tworzyć definicji fotografii industrialnej. Próbowaliśmy po prostu w sposób kreatywny przedstawić takie właśnie przestrzenie, ukazując ich degradację, czy też wykorzystując je tylko i wyłącznie jako tło lub temat kompozycji – opowiada Marcin Kurnik.

30825855 810726905778843 1272319319 ozaja22

– Efektem pleneru są oczywiście świetne zdjęcia, które z pewnością niebawem ujrzą światło dzienne. Postaramy się je opublikować, by potwierdzić, że nawet tam na zgliszczach kombinatu można znaleźć coś wartościowego. Planujemy kolejne edycje przedsięwzięcia w różnych porach roku, co finalnie ma doprowadzić do wydania szczególnego, industrialnego kalendarza.

Projekt ma charakter długofalowy, ma pokazywać, z czego mieszkańcy Tarnobrzega i okolic powinni być dumni, czym mogą pochwalić się na zewnątrz. Wiele dobrego dzieje się w lokalnym biznesie, kulturze i sztuce.

– Niestety mamy narodową skłonność do narzekań i mam wrażenie, że choćby nie wiem co dobrego się działo, to i tak nie jesteśmy w stanie tego dostrzec. Wiem to choćby na podstawie kąśliwych komentarzy w Internecie. Chcemy walczyć z takimi stereotypami i lokalnymi kompleksami. Mamy w planie ustanowienie nagrody, która będzie przyznawane podmiotom działającym w różnych obszarach, budującym pozytywny wizerunek całego powiatu tarnobrzeskiego. Wyróżnienie będzie się nazywać tak jak sam projekt, czyli „Nie ma siary – jest Tarnobrzeg”.

30849443 810726919112175 636482248 ozaja22

W mieście siarki bardzo wiele dobrego dzieje się również na polu muzycznym. Lokalne zespoły będą niebawem promować Ziemię Tarnobrzeską podczas festiwalu w Cieszanowie.

– To będzie dzień, w którym na scenie miasteczka NGO wystąpią tylko nasze składy. Pokażemy, że bardzo prężnie działa u nas nurt alternatywny. Wspólnie udowodnimy, że naprawdę nie mamy czego się wstydzić. Zagra między innymi Ian Boon & The Music. Muzykę, którą grają nie zawsze jest łatwo skategoryzować, ale niektórzy powiedzieliby, że jest to mieszanka madchester, rocka, bluesa oraz punky jazzy funk. Założycielem grupy jest Ian Boon charyzmatyczny Anglik od kilku lat mieszkający w Polsce. Ian jest autorem tekstów i piosenek. Warto także wspomnieć o tarnobrzeskiej grupie TeBeG. Zespół zadebiutował w październiku 2013 roku w Tarnobrzeskim Domu Kultury, podczas koncertu promującego Leksykon i Antologię Tarnobrzeskiej Muzyki. W sierpniu 2014 roku TeBeG zaprezentował się na festiwalu w Cieszanowie – podczas finału przeglądu kapel na scenie alternatywnej. Finalista „Gorącego Przeglądu Zespołów” w Nowej Dębie w 2015 roku. Od czasu swego powstania zespół zagrał też sporo koncertów plenerowych i klubowych.

30849523 810726892445511 565174732 ozaja22

Kolejnym krokiem w realizacji projektu będzie strona internetowa, która posłuży za platformę do propagowania głównej idei oraz promocji przedsięwzięć. Obecnie trwają prace przy budowie witryny, ich finał zaplanowano na zbliżające się wakacje.

– Strona internetowa będzie głębszą odpowiedzią na pytania dotyczące projektu „Nie ma siary…”. Chcemy pokazywać tu twórczość lokalnych artystów. Będziemy publikować grafiki, fotografie, murale. Tych ostatnich znaleźliśmy sporo podczas wspomnianego pleneru industrialnego w ruinach po Siarkopolu. Obecnie jesteśmy w fazie poszukiwań „sprawców” tych dzieł, zdecydowanie należy im się promocja i uznanie. Nasza strona będzie przestrzenią dla uznanych literatów, pragniemy pokazać, że książki dostępne w Empiku mogą powstawać właśnie tutaj. Chcemy głośno mówić o fajnym, kreatywnym biznesie, o dobrze prowadzonych knajpach o odważnych inicjatywach, podejmowanych przez organizacje pozarządowe. Udowodnimy, że wcale się nie zatrzymaliśmy, że dobrze sobie radzimy w nowych realiach – zapewnia Marcin Kurnik.

30850305 810726915778842 235837962 ozaja22

Do koalicji na rzecz projektu „Nie ma siary – jest Tarnobrzeg” nie zaproszono lokalnych władz. I jest to posunięcie celowe.

– Zależy nam na tym, by naszego przedsięwzięcia nikt nie kojarzył z polityką. Chcemy działać ponad wszelkimi podziałami. Nie interesują nas żadne rozgrywki partyjne – kwituje Marcin Kurnik.

30923318 810726869112180 284101466 ozaja22

 

Przemysław Chrzanowski

***

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx