Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jak w Starym Imielniku piec chlebowy wybudowano

Piec chlebowy to dziś obiekt westchnień chyba wszystkich miłośników tradycyjnych smaków. Stęsknieni za chrupiącą skórką, delikatną nutą zakwasu zrobilibyśmy wiele, by takowe urządzenie mieć w swoim ogrodzie. Mieszkańcy Starego Imielnika w gminie Stryków dopięli swego i wspólnymi siłami postawili chlebowy piec. Pierwsze bochny wypiekane będą tu na wiosnę.

 

Wszystko zaczęło się od tego, że lokalna społeczność nie miała gdzie się spotykać.

- Przez wiele lat staraliśmy się na ten cel pozyskać pewną siedliskową działkę. W końcu udało nam się nakłonić gminę, by wyłożyła na ten cel pieniądze. Otrzymaliśmy grunt z zabudowaniami gospodarskimi do remontu. To było dla nas wszystkich przełomowe wydarzenie. Zbiegło się to w czasie z ogłoszeniem przez Urząd Marszałkowski w Łodzi konkursu grantowego, z którego można było pozyskać niewielkie kwoty na działania w sołectwach.

img 20161015 111533z

Do wzięcia było zaledwie 5 tys. zł, to jednak pozwalało nam na realizację projektu „Chleb na zakwasie prosto z pieca jest na czasie”. Przedsięwzięcie polegało na budowie pieca chlebowego, a jednocześnie na częściowym zagospodarowaniu wspomnianej działki – opowiada Michał Jędrzejczak z miejscowej rady sołeckiej.

Inwestycja z założenia miała się wkomponowywać w istniejącą, kamienną zabudowę. Na ten cel wybrano jedno ze zrujnowanych pomieszczeń gospodarczych. Najpierw trzeba było je uprzątnąć z gruzu i zarośli, potem można było wylać fundamenty.

img 20161015 114643z

– W prace porządkowe gremialnie włączyli się mieszkańcy Starego Imielnika, był niesamowity oddźwięk z ich strony. Do pomocy przyszły nawet dzieci i osoby starsze wiekiem. Żeby zrealizować nasz projekt, potrzebowaliśmy zduna. Okazało się, że w okolicy mieszka pan, który ma doświadczenie w stawianiu takich konstrukcji. Oczywiście zgodził się pokierować pracami budowlanymi.

img 20161015 124833z

- Od tego momentu ruszyliśmy z kopyta – wspomina Michał Jędrzejczak.

- Wszystkie roboty murarskie wykonali nasi mieszkańcy, ich zaangażowanie było nie do przecenienia.

Projekt realizowany był na przełomie lata i jesieni. Od momentu złożenia wniosku do ogłoszenia wyników upłynęło sporo czasu. Tymczasem termin zakończenia przedsięwzięcia określono na połowę listopada.

img 20161026 131843z

– Przyznam szczerze, że mieliśmy poważne wątpliwości, czy uda nam się w tak krótkim czasie zrealizować cały projekt. Widomo, że w takim okresie pogoda mogła nam znacznie pokrzyżować plany, tym bardziej, że prace przy budowie pieca prowadziliśmy pod gołym niebem. Nie mieliśmy też żądnego marginesu na ewentualne problemy, wynikające z samego procesu budowlanego. Ostatecznie jednak udało nam się zebrać bardzo odpowiedzialną ekipę, która dzięki bezgranicznemu zaangażowaniu zdołała wygrać z czasem i niekorzystną aurą. Piec był gotowy na tydzień przed wyznaczonym terminem – wspomina Michał Jędrzejczak.

img 20161029 082853z

Pozostało już tylko wykonać zadaszenie nad pomieszczeniem. Wcześniej nie można tego było zrobić ze względu na konieczność wybudowania potężnego komina, stanowiącego element konstrukcyjny pieca chlebowego.

Kiedy montowano ostatnie połacie dachu, w Starym Imielniku zaczął padać śnieg. Można powiedzieć, że udało się zrealizować projekt rzutem na taśmę.

img 20161029 133534z

– Niestety, w naszym piecu nie mieliśmy jeszcze okazji upiec chleba. Technologia budowy takich urządzeń nakazuje, by najpierw solidnie je wygrzać. Ogień oczywiście rozpalamy, ale tylko po to, by należycie dosuszyć całą konstrukcję. Wiemy już, że wszystko fantastycznie działa. Komora przeznaczona do wypieku bardzo szybko się nagrzewa, idealnie sprawuje się również komin. Z utęsknieniem czekamy na wiosnę, kiedy to zamierzamy zorganizować specjalną imprezę, połączoną z wypiekiem chleba. Zaprosimy wówczas wszystkich, którzy dopomogli nam w realizacji przedsięwzięcia. Mówię tutaj między innymi o lokalnych włodarzach, którzy zaufali nam i przekazali część środków na tą inwestycję – zapowiada Michał Jędrzejczak.

img 20161105 111656z

Z pieca korzystać będą przede wszystkim panie z miejscowego koła gospodyń wiejskich.

– Od ponad dziesięciu lat chleb według starych receptur wypieka między innymi moja żona. Jest to pieczywo pszenno-żytnie na zakwasie, bez użycia drożdży i żadnych dodatków. Technologicznie zatem mamy wszystko dopięte na ostatni guzik, jak do tej pory brakowało jedynie tego smaku, wywodzącego się z pieca opalanego drewnem.

img 20161106 101002z

Dla społeczności Starego Imielnika inwestycja ta stała się okazją do działania we wspólnej sprawie. To, że zaczęło dziać się coś pozytywnego, pobudziło ludzi do aktywności. Co więcej, ich wysiłek został dostrzeżony przez lokalne media i władze.

– Za sprawą pieca odwiedziła nas łódzka telewizja, było radio. Zainteresowanie mediów jest zrozumiałe, bo na naszym terenie nigdzie podobnego projektu nikt nie realizował. Dla nas jest to oczywiście duże wydarzenie. Wydarzenie, które uświadamia nam, że tkwi w nas spory potencjał. Już niebawem będziemy mieli okazję ponownie się wykazać, bowiem nasze siedlisko wymaga systematycznych remontów. Bez zaangażowania mieszkańców tego celu nie da się osiągnąć – podsumowuje Michał Jędrzejczak.

Przemysław Chrzanowski

Fot. Archiwum Rady Sołeckiej w Starym Imielniku

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx