Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Dożynkowe wieńce – tradycja czy komercja?

Dożynkowe wieńce to dziś towar deficytowy. Okazuje się, że w wielu miejscowościach nie ma już nikogo, kto potrafiłby je wyplatać. Praktykuje się więc rozwiązanie komercyjne, zlecając przygotowanie wieńców wyspecjalizowanym firmom.

Istnieje również możliwość wypożyczenia takowego dzieła za 100-200 zł za dzień... Żeby mieć na własność wieniec sporządzony z wyselekcjonowanych zbóż i ziół trzeba zapłacić od 500 do 1200 złotych.

- To kompletny upadek obyczajów. Jeżeli dochodzi do takich rzeczy, to po co w ogóle odgrywać tę całą dożynkową szopkę? Po co organizować wokół owego wydarzenia tę całą cepelię? Komercyjne rozwiązania nie idą w parze z zachowaniem kulturowego dziedzictwa. Za moment dowiemy się, że najtaniej wychodzi sprowadzenie dożynkowej korony z... Chin. Nasze prababki pewnie poprzewracałyby się w grobach... - sarkastycznie stwierdza internauta Adam Zadworny.

To, że taka praktyka jest powszechna potwierdzają członkowie facebookowej grupy „Działamy dla Wsi”. To właśnie tutaj przez kilka ostatnich tygodni można było obserwować dziesiątki fotografii tegorocznych wieńców dożynkowych. Internauci dzielili się swoimi doświadczeniami, pokazywali poszczególne etapy konstruowania słomianych dzieł. Wszyscy podkreślali, że wiąże się to z mozolną, mrówczą pracą.

- Być może w tym zabieganym świecie kobiety nie maja czasu na przygotowanie wieńców. Bo to i w pole trzeba pójść o odpowiedniej porze, potem posuszyć to wszystko, załatwić konstrukcję... Trzeba się spotkać i parę wieczorów przysiąść – ze zrozumieniem próbuje usprawiedliwiać nabywców gotowych wieńców internautka Alicja Torchała.

2
Dożynki w Parafii Dobroń.

- Nie ma sensu się obrażać. Nie każdy ma zdolności. My w naszym kole podjęłyśmy próbę skonstruowania wieńca, ale mimo starań, nie wychodziło nam to jak należy. Chciałyśmy dobrze wypaść na dożynkach, więc zadecydowałyśmy, że zamówimy koronę u znajomej florystki. Bez problemu się zgodziła i zrobiła nam z synową taką plecionkę, że w konkursie na najpiękniejszy wieniec nie mieliśmy praktycznie żadnej konkurencji. Trochę nie w porządku to wyszło, ale obiecałyśmy sobie, że za rok zabierzemy się za wieniec odpowiednio wcześniej i wykonamy go od początku do końca samodzielnie – mówi pani Jadwiga z jednej z małopolskich miejscowości.

3
Jeden z tegorocznych wieńców dożynkowych w powiecie rawskim - Dożynki Powiatowe w Boguszycach gmina Rawa Mazowiecka, woj, łódzkie.

Na szczęście miejsc, w których dożynkowe wieńce z namaszczeniem konstruuje się od pokoleń jest jeszcze wiele. Mistrzynie w tej profesji przekonują, że podstawowym błędem, jaki się dziś popełnia, jest wykorzystanie metalowego szkieletu. Surowcem „dozwolonym” jest natomiast wiklina. Z drugiej jednak strony dzisiejsze wieńce bywają bardzo ciężkie, świętokrzyskie wzory mają wymiar 100 na 150 cm i ważą po 50-60 kg. Trudno w tej sytuacji byłoby polegać na wiotkim wiklinowym szkielecie. Pierwszeństwo oddaje się tu zatem żebrowanym prętom.

4
Kostkowianki ze swoim dziełem.

W ten sposób wieńce konstruuje internautka Ilona ES, należąca do grupy Działamy dla Wsi:

- Nasz pomysł na plecionkę dożynkową to: szkielet z drutu żebrowanego (ósemka), zboże zbierane z początkiem lipca, suszone, przycięte na długość pięści. Wybieramy kłosy proste - pszenica wiązana do stelaża konopnym sznurkiem, owies w dolnej części również przycięty i wiązany po pięć sztuk w pęczki. Montowany tak samo jak pszenica - na nić. Natomiast w środkowej części jęczmień - przycinany tuż za kłosem. W tym roku wykonałyśmy krzyż wyklejany grochem. Praca ciężka, ale dałyśmy radę.

5
Można i tak... Ten nowatorski projekt wykonały Kobiety Kreatyne Skrzyniec.

Agata Szymańska „Kostkowianki”:

- Nasz wieniec składa się z kłosów czterech zbóż (jęczmień, owies, żyto, pszenżyto). Podstawa wieńca jest misternie wyklejona kaszą jaglaną i kaszą gryczaną. Na środku podstawy znajduje się krzyż ze styropianu, który z jednej strony oklejony jest siemieniem lnianym a z drugiej krótko przyciętymi kłosami jęczmienia. Krawędzie podstawy ozdobione pestkami z dyni. Ramiona wychodzące z podstawy utworzone z drutu żebrowanego (ósemka). Ramiona uwite z żyta i pszenżyta, montowane przy pomocy konopnego sznurka. Dół podstawy ozdobiony owsem i pszenicą. Na szczycie druciany stelaż w kształcie korony okręcony jęczmieniem. W środku korony znajduje się gobelin Matki Bożej wyszyty haftem krzyżykowym przez jedną z Kostkowianek. Brzegi korony owinięte są koralami z jarzębiny. Cały wieniec ozdobiony jest kwiatami zrobionymi z trawy i suchych kwiatów oraz kwiatów zrobionych z pestek dyni.

6
Tegoroczny wieniec dożynkowy wykonany przez KGW Ciuślice.

Wanda Hańska (Działamy dla Wsi):

- Gdy za późno zabierzecie się do robienia wieńca dożynkowego i nie ma już kłosów na polu - proponuję zboże zastąpić warzywami. Dużo trudniej jest pleść warzywa no i drożej, ale efekt całkiem, całkiem…

7
Wieniec warzywny - idealny dla tych którzy nie zdążą zebrać kłosów.

Przemysław Chrzanowski

Fot. Działamy dla Wsi

Warto obejrzeć:

 


***

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx