Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Młodzi mają głos

 


Witold Bogdan, dyrektor Gimnazjum w Moszczenicy.

Przemysław Chrzanowski: Przed rokiem wziął pan udział w Spotkaniu Organizacji działających na Obszarach Wiejskich w Marózie. Miał pan wówczas konkretny powód.

Witold Bogdan, dyrektor Gimnazjum w Moszczenicy: - Byłem żywo zainteresowany utworzeniem Młodzieżowej Rady Gminy, a że ten temat znalazł się w harmonogramie imprezy, z ochotą do Maróza się wybrałem. Efekt jest taki, że słowa zostały obrócone w czyn. Dzisiaj w Moszczenicy działa Młodzieżowa Rada Gminy. Została zaprzysiężona w marcu tego roku. Kiedy podchodziliśmy do tego wyzwania, wiedzieliśmy, że sprawą „małego samorządu” interesują się młodzi ludzie, uczestniczący w projekcie realizowanym w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Celem przedsięwzięcia było wówczas poznanie roli i działalności samorządów, znaleźliśmy też czas na uczestnictwo w sesjach Rady Gminy i Powiatu, oraz wyjazd studyjny w na Słowację.
Działania te stanowiły zachętę dla młodzieży do podjęcia działalności samorządowej. Po warsztatach samorządowych wyłoniła się grupa, która chciała coś robić dalej, członkostwo w Młodzieżowej Radzie Gminy było dla nich idealną propozycją. Spotkanie w Marózie pozwoliło nam skonkretyzować działania. Wiedzieliśmy już, co mamy po kolei robić. Zaczęliśmy się dość regularnie spotykać i pracować nad istotnymi rozwiązaniami.

Dorosłą Radę Gminy wybierają mieszkańcy w trakcie wyborów samorządowych. Czy tutaj także skład rady ustalono na demokratycznych zasadach?

- Od samego początku staraliśmy się, by wszystko odbywało się tak jak w przypadku dorosłej rady. We wrześniu ubiegłego roku Rada Gminy Moszczenica przyjęła uchwałę o wyrażeniu zgody na powołanie Młodzieżowej Rady Gminy, przyjęto jej statut i ordynację wyborczą. Rozpoczęto zgodne z ordynacją procedury wyborcze. Powołano Gminną Komisję Wyborczą, która uchwałami i obwieszczeniami wyborczymi nadzorowała tryb przeprowadzenia wyborów. Przyjęto pisemne zgłoszenia kandydatów na radnych wraz z wymaganymi listami poparcia. Powołano Okręgowe Komisje Wyborcze w obu gimnazjach w gminie Moszczenica. Kandydaci prowadzili kampanie wyborcze.  W styczniu przeprowadziliśmy wybory, a pierwsza, uroczysta sesja miała miejsce 6 marca. Zadbaliśmy o to, by w Młodzieżowej Radzie Gminy funkcjonowały podobne struktury jak w tej dorosłej. Jest dokładnie taka sama liczba radnych, mamy jednakową liczbę reprezentantów z konkretnych miejscowości.


Czy Młodzieżowa Rada Gminy w Moszczenicy ma na swoim koncie ważne decyzje i czy dorośli samorządowcy je respektują?

- Obecnie pracujemy nad drugą sesją. Młodzież ma naprawdę mnóstwo fantastycznych pomysłów, ale niektóre z nich leżą poza kompetencjami dorosłej rady. Z pewnością będziemy respektować każdą decyzję, jaka zapadnie na młodzieżowym posiedzeniu. Jednak póki co, musimy wszystko to włożyć w pewne ramy. Nie możemy pozwolić sobie na improwizację, praca rady musi być uporządkowana.

Dorośli radni zwykle uwikłani są w sieć powiązań politycznych, czy tutaj także jest miejsce na polityczne waśnie?

- Młodzież działa w swoim samorządzie zupełnie ponad polityką.  Trzeba zaznaczyć, że w w radzie zasiadają sami gimnazjaliści – a więc ludzie bardzo młodzi, którzy nie mają jeszcze jasno sprecyzowanych poglądów politycznych. Zresztą uczestnictwo w tym projekcie ma zupełnie inny cel. Wspólnie uczymy się samorządności i pracy na rzecz swoich małych środowisk.


Jest pan pedagogiem, z pewnością zauważa pan jak pod wpływem uczestnictwa w Młodzieżowej Radzie Gminy, zmieniają się uczniowie. Są bardziej otwarci, szybciej podejmują decyzje?

- To grupa bardzo aktywnych młodych ludzi, którzy pracowali ze mną już wcześniej w wielu projektach. Wielokrotnie pokazywali, że pewność siebie już w sobie mają. Poza tym bardzo się z sobą integrują, mają świadomość, że razem mogą zdziałać bardzo wiele. Jestem bardzo zadowolony, że to współdziałanie przekłada się również na ich funkcjonowanie w szkole. Tak się składa, że jestem nie tylko opiekunem Młodzieżowej Rady Gminy, ale także dyrektorem Gimnazjum w Moszczenicy, mam zatem możliwość współpracować z tymi młodymi ludźmi na wielu płaszczyznach. Wszędzie widzę tylko korzyści.

Poleca pan innym samorządom utworzenie młodzieżowych rad?

Sam mam przeszłość samorządową i wiem, że to zajęcie dla ludzi z profesjonalnym przygotowaniem. Gimnazjaliści, czy licealiści tworzący Młodzieżowe Rady Gmin, wartościową edukację odbierają bardzo wcześnie. To może tylko procentować na przyszłość. Samorządowcy nie powinni się bać konfrontacji z młodymi ludźmi. Czasem jest tak, że pewnych rzeczy się nie dostrzega, a widzi je młodzież. Warto pamiętać, że oni też maja głos. My mamy to szczęście, że wójt Moszczenicy, pan Jerzy Wałęga jest nam bardzo przychylny.  Od razu podchwycił tą inicjatywę, jest otwarty na współpracę, a co najważniejsze potrafi słuchać.

***

Przemysław Chrzanowski: Przed rokiem wziął pan udział w Spotkaniu Organizacji działających na Obszarach Wiejskich w Marózie. Miał pan wówczas konkretny powód.

 

Witold Bogdan, dyrektor Gimnazjum w Moszczenicy: - Byłem żywo zainteresowany utworzeniem Młodzieżowej Rady Gminy, a że ten temat znalazł się w harmonogramie imprezy, z ochotą do Maróza się wybrałem. Efekt jest taki, że słowa zostały obrócone w czyn. Dzisiaj w Moszczenicy działa Młodzieżowa Rada Gminy. Została zaprzysiężona w marcu tego roku. Kiedy podchodziliśmy do tego wyzwania, wiedzieliśmy, że sprawąmałego samorząduinteresują się młodzi ludzie, uczestniczący w projekcie realizowanym w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Celem przedsięwzięcia było wówczas poznanie roli i działalności samorządów, znaleźliśmy też czas na uczestnictwo w sesjach Rady Gminy i Powiatu, oraz wyjazd studyjny w na Słowację.

Działania te stanowiły zachętę dla młodzieży do podjęcia działalności samorządowej. Po warsztatach samorządowych wyłoniła się grupa, która chciała coś robić dalej, członkostwo w Młodzieżowej Radzie Gminy było dla nich idealną propozycją. Spotkanie w Marózie pozwoliło nam skonkretyzować działania. Wiedzieliśmy już, co mamy po kolei robić. Zaczęliśmy się dość regularnie spotykać i pracować nad istotnymi rozwiązaniami.

 

Dorosłą Radę Gminy wybierają mieszkańcy w trakcie wyborów samorządowych. Czy tutaj także skład rady ustalono na demokratycznych zasadach?

 

- Od samego początku staraliśmy się, by wszystko odbywało się tak jak w przypadku dorosłej rady. We wrześniu ubiegłego roku Rada Gminy Moszczenica przyjęła uchwałę o wyrażeniu zgody na powołanie Młodzieżowej Rady Gminy, przyjęto jej statut i ordynację wyborczą. Rozpoczęto zgodne z ordynacją procedury wyborcze. Powołano Gminną Komisję Wyborczą, która uchwałami i obwieszczeniami wyborczymi nadzorowała tryb przeprowadzenia wyborów. Przyjęto pisemne zgłoszenia kandydatów na radnych wraz z wymaganymi listami poparcia. Powołano Okręgowe Komisje Wyborcze w obu gimnazjach w gminie Moszczenica. Kandydaci prowadzili kampanie wyborcze.  W styczniu przeprowadziliśmy wybory, a pierwsza, uroczysta sesja miała miejsce 6 marca. Zadbaliśmy o to, by w Młodzieżowej Radzie Gminy funkcjonowały podobne struktury jak w tej dorosłej. Jest dokładnie taka sama liczba radnych, mamy jednakową liczbę reprezentantów z konkretnych miejscowości.

 

Czy Młodzieżowa Rada Gminy w Moszczenicy ma na swoim koncie ważne decyzje i czy dorośli samorządowcy je respektują?

 

- Obecnie pracujemy nad drugą sesją. Młodzież ma naprawdę mnóstwo fantastycznych pomysłów, ale niektóre z nich leżą poza kompetencjami dorosłej rady. Z pewnością będziemy respektować każdą decyzję, jaka zapadnie na młodzieżowym posiedzeniu. Jednak póki co, musimy wszystko to włożyć w pewne ramy. Nie możemy pozwolić sobie na improwizację, praca rady musi być uporządkowana.

 

Dorośli radni zwykle uwikłani w sieć powiązań politycznych, czy tutaj także jest miejsce na polityczne waśnie?

- Młodzież działa w swoim samorządzie zupełnie ponad polityką.  Trzeba zaznaczyć, że w w radzie zasiadają sami gimnazjaliścia więc ludzie bardzo młodzi, którzy nie mają jeszcze jasno sprecyzowanych poglądów politycznych. Zresztą uczestnictwo w tym projekcie ma zupełnie inny cel. Wspólnie uczymy się samorządności i pracy na rzecz swoich małych środowisk.

 

Jest pan pedagogiem, z pewnością zauważa pan jak pod wpływem uczestnictwa w Młodzieżowej Radzie Gminy, zmieniają się uczniowie. bardziej otwarci, szybciej podejmują decyzje?

 

- To grupa bardzo aktywnych młodych ludzi, którzy pracowali ze mną już wcześniej w wielu projektach. Wielokrotnie pokazywali, że pewność siebie już w sobie mają. Poza tym bardzo się z sobą integrują, mają świadomość, że razem mogą zdziałać bardzo wiele. Jestem bardzo zadowolony, że to współdziałanie przekłada się również na ich funkcjonowanie w szkole. Tak się składa, że jestem nie tylko opiekunem Młodzieżowej Rady Gminy, ale także dyrektorem Gimnazjum w Moszczenicy, mam zatem możliwość współpracować z tymi młodymi ludźmi na wielu płaszczyznach. Wszędzie widzę tylko korzyści.

 

Poleca pan innym samorządom utworzenie młodzieżowych rad?

 

Sam mam przeszłość samorządową i wiem, że to zajęcie dla ludzi z profesjonalnym przygotowaniem. Gimnazjaliści, czy licealiści tworzący Młodzieżowe Rady Gmin, wartościową edukację odbierają bardzo wcześnie. To może tylko procentować na przyszłość. Samorządowcy nie powinni się bać konfrontacji z młodymi ludźmi. Czasem jest tak, że pewnych rzeczy się nie dostrzega, a widzi je młodzież. Warto pamiętać, że oni też maja głos. My mamy to szczęście, że wójt Moszczenicy, pan Jerzy Wałęga jest nam bardzo przychylny.  Od razu podchwycił tą inicjatywę, jest otwarty na współpracę, a co najważniejsze potrafi słuchać.

 

***

 

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx