Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Domek Tkaczki zaprasza

Rozmowa z Urszulą i Grzegorzem Jędrzejczykami, twórcami Muzeum Dawnej Wsi „Domek Tkaczki”.

"Domek Tkaczki" zaprasza

 


Państwo Jędrzejczykowie.

Przemysław Chrzanowski: Jak narodziła się idea utworzenia Muzeum Dawnej Wsi „Domek Tkaczki”?

Urszula Jędrzejczyk: - Historia muzeum zaczyna się w 1993 roku. Na strychu w rodzinnym domu mojej mamy w Majkowie koło Skarżyska, znalazłam czółenka, nicielnice i płochy, części warsztatu tkackiego, którego używała moja babcia oraz kobylicę mojego dziadka. Krosna nie zachowały się. Po latach udało mi się znaleźć podobne w Suchedniowie. Narzędzia tkackie oraz kołodziejskie dały początek kolekcji związanej z dawną wsią, uzupełnianej do dziś. W moich poszukiwaniach dzielnie sekunduje mi mąż.

Wszystko zaczęło się zatem od wspólnej pasji...

Grzegorz Jędrzejczyk: - Dokładnie tak. To był rodzaj hobby. Eksponatów przybywało jednak coraz więcej, więc zaczęliśmy je pokazywać. Najpierw to byli uczniowie, zaczęliśmy zapraszać całe grupy. Młodzi ludzie zasiadali do krosien, próbowali okiełznać do tej pory nieznaną im materię. Dawne narzędzia, przedmioty codziennego użytku oraz tkaniny wykorzystywane były w pracy z młodzieżą, dziećmi i dorosłymi między innymiwe współpracy ze szkołami w Bliżynie i Skarżysku. Z czasem kolekcja pokazywana była na wystawach w różnych placówkach kulturalnych, między innymi podczas festiwalu technologicznego Kuźnice Koneckie w Muzeum w Maleńcu i Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni. 

UJ: - Dorobiliśmy się czterech kompletnych krosien i zestawów narzędzi do obróbki lnu. Urządziliśmy stałą wystawę w dawnych zabudowaniach gospodarczych i zaczęliśmy organizować warsztaty tkackie, pokazy oraz wspólnie z Gminą Bliżyn, Stowarzyszeniem RDEST i Stajnią Jagiełka cykliczne imprezy Dzień Tkaczki w pierwszą sobotę października oraz „Wio, koniku po chodniku”.

Przygotowaliśmy również wędrującą wystawę Kolorowy Kod Kultury, na której w latach 2007 – 2012 prezentowane były tkaniny ludowe, lub inspirowane ludowymi, robione na krosnach, ale pokazane tak, by pozbawić je pierwotnej użytecznej funkcji. Wystawa eksponowana była m.in. w Galerii „Na Piętrze” Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach, podczas której dzieci ze szkoły muzycznej próbowały zagrać melodie z chodników, wykorzystując dzwonki polifoniczne i przypisane nutom kolory. Prace pokazywane były w różnych miejscach, w remizie, w gospodarstwie agroturystycznym, w księgarni, bibliotece podczas Europejskich Dni Dziedzictwa, a także były wykorzystane przez młodzież podczas happeningu. Zakup tkanin był możliwy dzięki stypendium z MKiDN.

Uczestniczymy w imprezach plenerowych, na których prezentujemy dawne ginące zawody. Odtwarzaliśmy dawną wioskę podczas festynu  Przystań Bliżyn - Glina i Tkanina w 2011 r. Braliśmy udział w Targach Turystyki Wiejskiej Agrotravel w Kielcach w 2009 i 2010 roku, a w 2011 roku  w programie „Kawa czy herbata”.


Czesanie lnu.

Konsekwencją tej działalności był fakt, że w okolicy zaczęto mówić o muzeum u Jędrzejczyków – choć formalnie ono nie istniało.

UJ: - Z tego właśnie powodu postanowiliśmy z mężem oficjalnie je założyć. 25 czerwca 2012 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski podpisał regulamin Muzeum Dawnej Wsi „Domek Tkaczki”. Muzeum jest jednostką organizacyjną nie posiadającą osobowości prawnej, działa na podstawie regulaminu, ustawy o muzeach i ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.

Zapewne proces ten wymagał czasu i wyrzeczeń, składania dziesiątków podań, zaświadczeń...?

UJ: - Nie było aż tak źle. Dzisiaj w dobie internetu wymiana korespondencji i dokumentów nie jest tak bardzo uciążliwa. Wszelkie poprawki w naszym regulaminie wędrowały tą drogą do ministerstwa, albo z ministerstwa do nas. Wszystko działo się bardzo sprawnie i bezboleśnie. Myślę, że istotny był tu również czynnik ludzki, w naszą sprawę zaangażowały się dwie panie, dzięki którym cała procedura zakończyła się pomyślnie.

Proszę opisać Domek Tkaczki. Jak wygląda dzisiaj, a jaką funkcję pełnił przed laty?

GJ: - Jest to obiekt znajdujący się obok domu, w którym mieszkamy. Składa się z trzech elementów. Pierwszy to domek właściwy, gdzie tkaczka mogła mieszkać. Znajdują się w nim sprzęty, narzędzia tkackie. Jest tam również wydzielona część, w której znajduje się niewielki warsztat kołodzieja. Drugą część kompleksu stanowi obiekt, w którym mamy warsztaty tkackie. To w tym miejscu odbywają się zajęcia zarówno z dorosłymi jak i młodzieżą. Ostatni element stanowi wiata, gdzie zgromadziliśmy sporo interesujących, zabytkowych sprzętów. Ze względu na to, że jest otwarta, zajęcia można w niej prowadzić tylko przy dogodnych warunkach atmosferycznych. A co tu było wcześniej? Zwyczajne zabudowania gospodarcze.

Domek Tkaczki żyje pełnią życia?

UJ: - Taka jest idea tego miejsca, staramy się, by tętniło życiem. Organizujemy warsztaty tkackie dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Uczymy jak złożyć krosna, przygotować osnowę i wykonywać tkaniny. Uczymy tkać na ramach, bardkach i krosnach poziomych. Proponujemy dla dzieci zabawy „Jak to ze lnem było” a dla dorosłych naukę tkania. Staramy się zarażać miłością do krosien, kogo tylko się da. I muszę powiedzieć, że to wcale nie jest takie trudne. Co więcej zawsze na początku mówimy, że tkactwo uzależnia. Zdarza się, że ludzie w to nie chcą wierzyć, ale potem podświadomie zaczynają szukać krosien.


Warsztaty tkackie.

Czy to prawda, że tkaczka w urobek wplata własne myśli?

UJ: - To prawda, to druga rzecz, o której zawsze wspominamy ludziom na początku przygody z tkactwem. Trzeba zatem uważać na to, co się myśli w trakcie pracy. Bo może to mieć wpływ na kształt utkanego dzieła. Jeżeli mamy nastrój pesymistyczny, odruchowo sięgać będziemy po ciemną, albo pastelową przędzę. A jeśli jesteśmy radośni, to z pewnością weźmiemy przędzę kolorową. Tak jak w życiu. Dobrze to podsumowała pewna pani przewodnik na Ukrainie mówiąc, że nasze życie jest pasiaste. Rzemiosło, któremu się poświęcamy idealnie to odzwierciedla.

Mam wrażenie, że tkactwo uspokaja. Czy się mylę?

UJ: - Samo tkactwo niewątpliwie jest relaksujące. Można przemyśleć wiele spraw. Sporego wysiłku wymaga natomiast przygotowanie warsztatu do pracy i tu już nie ma mowy o wypoczynku. Trzeba nie tylko znać się na robocie, ale mieć w sobie sporo cierpliwości. Proszę sobie wyobrazić, że aby przygotować małe demonstracyjne krosienka musiałam nawinąć 388 nitek osnowy długości około 3 metrów. Nawleczenie ich trwało około 13 godzin.


Przy kobylicy.

Rzadko przy krosnach widuje się mężczyzn. Czy jest to zajęcie stricte kobiece?

GJ: - Swoją osobą zaświadczam, że ten stereotyp nie jest prawdziwy. Zdarza mi się czasem zasiąść do krosien w celach instruktażowych. Podczas zajęć dla dzieci i młodzieży widzimy, że tkactwem żywo interesują się również chłopcy. Być może dzieje się tak dlatego, że przy okazji mają oni dostęp do atrakcyjnego mechanizmu. Widzą jak na dłoni, że to działa, że tu nic nie dzieje się przypadkowo. Jeden z chłopców, analizując „anatomię” urządzenia stwierdził, że jest ono ciekawsze od komputera. Bardzo nas tym ujął. Coś mi się jednak wydaje, że oprócz tego chodzi też o zaimponowanie dziewczynom, albo zwykłą rywalizację.

Czy to jest wasz pomysł na życie?

GJ: - Nie do końca. Ja jestem nauczycielem, a żona pracuje w Gminnym Ośrodku Kultury. Wypada wrócić do początku naszej rozmowy, to jest przede wszystkim nasza pasja. Nie zarabiamy na tym kroci, dość powiedzieć, że wstęp do Domku Tkaczki jest zupełnie darmowy. Zapraszamy do siebie od maja do października po wcześniejszym ustaleniu terminu.


O Muzeum Wsi Dawnej „Domek Tkaczki” opowiedziała jego założycielka – Urszula Jędrzejczyk podczas konferencji „Dziedzictwo kulturowe wsi świętokrzyskiej i północnego Podkarpacia - wiedza, dobre praktyki, wyzwania”, Ciekoty, 25 października 2013 r.

***

Domek Tkaczki
Bliżyn (woj. świętokrzyskie)
ul. Zafabryczna 35
tel. 604 750 288
www.domektkaczki.pl

Fot. autor, arch. Muzeum Dawnej Wsi Domek Tkaczki, mapa UG Bliżyn

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Dołącz do nas

      YTxyXYx